33. Toxic Crusaders the Movie

Ten długometrażowy film animowany powstał w 1991, kiedy Troma miała już na koncie trzy części przygód Melvina Junko – nieudacznika zamienionego w wyniku wypadku w paskudnego super-bohatera z mopem. „The Movie” to dość górnolotne określenie, kreskówka jest bowiem kompilacją pierwszych trzech odcinków serialu stworzoną na potrzeby wydania DVD (to powszechny zabieg, ogółem powstało 13 odcinków). W okolicy rządzi, pochodzący z planety Smogula, Dr. Killemoff. Przy pomocy odpadów zamienia on gołębie w pterodaktyle a sąsiedztwo w radioaktywną ruinę. Jedynie Tromaville, dom Toksycznego Mściciela, pozostaje niezanieczyszczone. Poznajemy genezę tytułowej ekipy, w skład której wchodzą Toxie, No-Zone, Major Disaster, Headbanger oraz Junkyard. Ich motto to zdaje się „We just want to fight bad guys”. Czołówka trwa ponad minutę i już w jej trakcie wiadomo, że będzie dobrze…

Część motywów pochodzi z fabularnego pierwowzoru, ale większość została wymyślona na potrzeby kreskówki. Zdradzanie fabuły poszczególnych odcinków byłoby jednak psuciem zabawy. Kolejne sceny są coraz lepsze, każda następna postać jeszcze dziwniejsza od poprzedniej. Ślepa blondynka grająca na akordeonie zaatakowana przez złych mutantów. Sposób w jaki pokonany zostaje oleisty potwór. Amerykańska flaga za plecami głównego bohatera. Tu zły charakter jest naprawdę ZŁY! Wygląda trochę jak David Bowie, a to naprawdę coś. Wszystko to bardzo kolorowe (a użyte kolory niekoniecznie do siebie pasują – w końcu to lata 90!).
No i dialogi. Raz są to bohaterskie suchary (zdecydowanie przoduje tutaj Toxie):
„Dni kiedy męczyliście akordeonistów i nerdów są policzone!”
„Zatruwają środowisko… to nieamerykańskie!”
„Zmów modlitwę! (złoczyńca) Czemu? Czy idziemy już spać? (Toxie)”
…a momentami całkiem zabawne, napisane z premedytacją, kwestie. Serio.

Jest tu właściwie wszystko to, co powinna posiadać każda dobra zła produkcja chcąca uszczknąć sobie coś z wielkiego tortu ufundowanego przez pierwszoligowe seriale. Oczywiście nie ma tu miejsca na patenty znane z „normalnych” filmów Tromy. W procesie przystosowania produkcji do potrzeb młodszego odbiorcy brali udział m.in. twórcy Żółwi Ninja. Kevin Eastman pojawia się zresztą osobiście w długo oczekiwanej czwartej części Toksycznego Mściciela (2001) u boku takich sław jak Ron Jeremy czy Lemmy Kilmister. Toxic Crusaders borykało się ponoć z problemami właśnie z tego względu, że nie do końca udało się pozbyć elementów uważanych za szkodliwe.

Podsumowując: ponad godzina złej rozrywki najwyższych lotów i ubolewam, że polska telewizja publiczna nie wyemitowała tej kreskówki zamiast Kapitana Planety.

A teraz najważniejsze. We wprowadzeniu wspominałem o kanale Youtube wytwórni Troma. Oto Toxic Crusaders the Movie. Wszystko legalnie i w stosunkowo dobrej jakości.

W następnym odcinku tekst o Toxic Crusaders #5 z września 1992 roku. Naklejki, figurki i grę video zostawiam na deser!

Reklamy

One response to “33. Toxic Crusaders the Movie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s