70. Avengers – Jajeczna zemsta (dvd)

jajeczna-zemstaUdało mi się niedawno zakupić duży pakiet kreskówek Marvela wydanych przez Media Service na dvd. Przeważnie widziałem najwyżej po kilka odcinków danej serii (większość na Fox Kids, tylko X-Men i Kapitana Amerykę kiedyś na RTL). Dlaczego zaczynam od Avengers? Jajeczna zemsta. To był zdecydowanie najlepszy pod-tytuł. Wrócę do tego epizodu później. Płyta zawiera 6 pierwszych odcinków Avengers: United They Stand. Całość doczekała się zaledwie jednej serii (pozostałe 7 jest na drugim krążku z Media Service). Serial animowany został wyprodukowany pod koniec 1999 roku. Dobrze, że autorzy zdążyli w zeszłej dekadzie, bo rzecz śmierdzi latami 90. na kosmiczną odległość.

W przypadku większości dvd z Kolekcji Marvel (tak nazywa się seria, na okładkach dodatkowo logo Jetix i Kartunz) wydanie jest na poziomie, że tak to określę, podstawowym. Okładka, w pudełku nic poza płytą, jedyne materiały oprócz filmu to reklama innych tytułów z Kolekcji). Więcej na temat można przeczytać w wywiadzie z dystrybutorem opublikowanym w Avalonie – największym polskim serwisie poświęconym Marvel Comics. To rozmowa z 2008 roku. Nie dziwi więc fakt, że dostałem kilkanaście filmów za niewielkie pieniądze. Jeśli któryś będzie wydany lepiej (nie zdarłem łapczywie folii ze wszystkich), to na pewno o tym napiszę.
avengers-sonic-clone
W polskim wydaniu tytuł powinien brzmieć Avengers: Drużyna Rezerwowa. W oryginale też. Obecność Iron-mana, Thora czy Kapitana Ameryki jest w pierwszych sześciu epizodach ograniczona do portretów na ścianie. Żebyśmy się dobrze zrozumieli – pojawia się tu wiele ważnych postaci, ale zaledwie kilka z nich otarło się o pierwszy marvelowski garnitur. Problem polega na tym, że nie wzbudzają ani sympatii ani złości. Są mi obojętni (Vision by wiedział o co mi chodzi), chociaż mają nawet specjalne kostiumy do misji w dżungli. Może poza jednym (staram się tu nie przeklinać, ale tym razem muszę) WKURWIAJĄCYM PRZYPADKIEM.

Drużynowym buntownikiem, który cały czas się obraża i tak naprawdę sam nie wie czego chce, jest tu Hawkeye (jedyny chyba większy łącznik z hitem kinowym w reżyserii Jossa Whedona). W związku z nim przygotowałem małe zestawienie oraz pytanie. Czy jesteście w stanie polubić postać, której fryzura ucieleśnia wszystko co najgorsze w latach 90.?
ZLA-fryzura
Ja nie.

ringmasterA jak sprawują się złoczyńcy? Moje uwagi mogą wynikać z braków w wiedzy na temat multiwersum Marvela, ale autorzy chyba dopasowali obsadę złych charakterów do poziomu drużyny Mścicieli. Ultron i Kang to przeciętniacy – pierwszy ma ciekawych pomocników i należy do niego moja ulubiona kwestia z całego dvd: „Psujecie reputację żywych organizmów!”. Ringmaster wygląda jakby przyjechał na praktyki (obrazek po lewej). Najbardziej polubiłem Eggheada – stożkogłowego naukowca w lenonkach. Jajeczna zemsta to właśnie jego pomysł, tzn. jego plan + amerykański tytuł + inwencja polskiego tłumacza. W oryginale tytuł brzmi Egg-streme Vengeance. Tłumacz miał więc nie lada orzech do zgryzienia. Tutaj pojawia się też cytat nr 2. Ant-man po zetknięciu z olbrzymimi potworami grasującymi na dywanie: „Stratowało mnie stado roztoczy”. Egipski wątek w odcinku z Kangiem przypomniał mi o polskim Kamieniu Przeznaczenia.

Wspominałem o smrodzie lat 90. Ba, czuć tu nawet swąd jeszcze wcześniejszej dekady. Przeciętna animacja i projekty postaci. Strasznie tu dużo lśniących cybernetycznych zbroi i gradientów. Gdyby serial ujrzał światło dzienne kilka lat wcześniej, zamiast X-men, to może doczekałby się następnych odsłon. Niedługo sprawdzę, jak bronią się mutanci z lat 90. po tylu latach. Nie jestem fanem Xaviera i jego parobków, ale mam przeczucie że to nadal dobra rzecz. Avengers jest złe dobre. Czyli polecam, ale osobom z odpowiednim nastawieniem. Obejrzyjcie trailer. Obyło się bez piosenki. Szkoda…


Mam przeczucie, że kolejne 7 epizodów (zatytułowane Władca Atlantydy) będzie zabawniejsze. Niekoniecznie lepsze, ale śmieszniejsze. W końcu swój udział zapowiedział ten byk w efektownych portkach.
zodiac
Autorem rysunku przedstawiającego cały skład jest niejaki SonicClone. Kliknijcie na grafikę, żeby dowiedzieć się więcej.
PS. Stronę poświęconą serialowi można odwiedzić TUTAJ. Również czuć klimat lat 90.
PS2. Polski wydawca/dystrybutor namieszał coś z kolejnością odcinków. Tak tylko piszę, nie sądzę żeby miało to wpływ na odbiór całości.

Advertisements

4 responses to “70. Avengers – Jajeczna zemsta (dvd)

  1. Wow. Nie wiem co mnie bardziej śmieszy. Polski podtytuł czy okładka. 😀
    Naprawdę nie mieli innej? To już przecież lepsze by były losowo zebrane screen shoty.
    Murzyn in front od sterydów ma rozedmę biustonosza a kobietka z owłosionymi nogami sugeruje wulgarnie że to nie jedyne niezbyt często golone miejsce 😀
    A tak serio to naprawdę mogli użyć ładniejszej grafiki.

    • Nie mogę się do nich przekonać – pewnie dlatego, że nie miałem z nimi kontaktu (nie przypominam ich sobie z zeszytów TM-Semic. Ale taki Ringmaster, Egghead czy Swordsman? Kamaaan 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s