the Super Mario Super Bros Show vol.1 (dvd)

smss1Musiałem zrobić sobie przerwę od seriali animowanych z trykociarzami w roli głównej. Sięgnąłem więc po jedną z lumpeksowych zdobyczy. The Super Mario Bros. Super Show to serial dla dzieci, którego premierowe odcinki emitowano w latach 1989-1991. W Polsce można go był obejrzeć na kanałach Polsatu, ja pierwszy raz zobaczyłem ten program na niemieckim RTL2. Myślę, że Mario i Luigiego nie trzeba przedstawiać – są to do dziś flagowe postaci korporacji Nintendo. Jeśli ktoś nie zna wąsatych hydraulików włoskiego pochodzenia, to znaczy że ma poważne zaległości. Niewiele jest gier z Mario w roli głównej, które dostały notę gorszą niż dobra. Z serialem jest jednak trochę inaczej…

Trafiła mi się edycja wydana w ramach Fox Kids Best Sellers. Dodatków na płycie brak (reklam kanału tv nie liczę), podobnie rzecz ma się z tak „zaawansowanymi” opcjami jak podział odcinków na sceny. Dzięki temu za każdym razem trzeba obejrzeć czołówkę, która jest podwójna. A to dlatego, że każda odsłona serialu składa się z dwóch części – sitcomu i kreskówki. Do znanego motywu przewodniego dodano typowy, ciężkostrawny „rap” dla dzieci. Jest fajnie za pierwszym razem, ale potem…
luigi-mario

Akcja epizodów z żywymi aktorami ma miejsce na Brooklynie. Mario i Luigi przeżywają więc swoje przygody nie wychodząc z mieszkania. Wiem, że to produkcja dla dzieci (na dodatek średnio-budżetowa) i trudno spodziewać się fajerwerków, ale uczucie zażenowania pojawiało się u mnie zdecydowanie za często. Główni bohaterowie wyglądają jak podstarzali trzeciorzędni aktorzy dorabiający po godzinach na przyjęciach dla dzieci. Uśmiechałem się za to słysząc włoski akcent. Oglądam ostatnio od nowa Rodzinę Soprano i wyobraziłem sobie stałych bywalców Bada Bing! przebranych za braci.
silvio-paulie

Pewnie ktoś już wpadł na ten pomysł, wszak Super Mario Bros. to jedna z najczęściej parodiowanych gier video w historii. Jak show to show, nie mogło się więc obyć bez gościnnego udziału gwiazd. Z sześciu rozpoznałem tylko dwie. Danica McKellar (dziewczyna Kevina z popularnych niegdyś Cudownych Lat) gra kłamczuchę udającą sierotę a znany fanom G.I.Joe i wrestlingu Sgt. Slaughter wciela się tradycyjnie w samego siebie. A skoro już jesteśmy przy „amerykańskich zapasach” – Lou Albano, odtwórca roli Mario, był wcześniej znanym zawodnikiem WWF.

Powiedzmy, że sitcom jest zły z kilkoma fajnymi fragmentami. Na szczęście to tylko 1/4 każdego odcinka.
Na dvd znalazły się jedne z pierwszych odcinków serialu. Nie umieszczono ich w żadnych porządku, każdy można bowiem oglądać osobno. W kreskówce akcja dzieje w bardzo różnych miejscach i czasach (te psychodeliczne krajobrazy!). Arktyka, starożytność, średniowiecze, dziki zachód… Zły Koopa albo już więzi Księżniczkę albo udaje mu się ją uwięzić w trakcie. Są tu dźwięki wzięte żywcem z gry, zastępy minionów (piranie, żółwie, biegające bomby, moim ulubieńcem został wąż-gladiator), przedmioty dzięki którym Mario zmienia się w Super Mario itd. Fani gry i klimatu lat 80. powinni być zadowoleni. Jest to standardowa telewizyjna animacja i wiele jej brakuje do najlepszych, ale bardzo tu dużo małych rzeczy sprawiających radość. Takich jak piosenki pojawiające się w scenach pościgów/walki. Surfin’ Bird, Rawhide, Proud Mary – choć nie w najpopularniejszych wykonaniach, to cieszą ucho. Za to na końcu czeka na widza prawdziwy muzyczny koszmarek. Do the Mario!


Jeśli ktoś kiedyś będzie chciał wydać kompilację pt. Video Games Drunken Songs, to mam murowanego kandydata.
Człowiek uczy się całe życie. Dzięki tej produkcji dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy. Koopa lubi jak mu ktoś liże stopy. Luigi zna język gołębi. Bracia mają w domu telefon owinięty w pizzę, ale nie przepadają za takową z dodatkiem ryby-kota. Nieźle, prawda?

Wszystko to tworzy pocieszną całość – podobało mi się. Pora kończyć. Idę grać w grę!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s