Polish Figure Collectors (wywiad) #1

pfc avatarWe wrześniu polecałem cykl Figurki po polsku stworzony przez Polish Figure Collectors. Następna odsłona, traktująca o G.I.Joe, pojawi się w lecie tego roku. Na pewno poinformuję o premierze, tym bardziej że blog objął nad filmem patronat! TUTAJ możecie obejrzeć krótką zapowiedź. Tymczasem zapraszam do lektury wywiadu, który przeprowadziłem z osobami odpowiedzialnymi za powstanie PFC. Dziś część pierwsza, za tydzień druga.

TZżaD: Przedstawcie się po krótce. Kto stoi za PFC?

Turtles_Kolektor: Pfc to na chwilę obecną dwa pierwiastki (męski i żeński), Turtles_Kolektor i Komixiara. Chłopak z Krakowa i dziewczę z Siemianowic.

Ewelina: Mam na imię Ewelina. Jestem z Turtles_Kolektorem w duecie, który nosi nazwę Polish Figure Collectors i to chyba wszystko tłumaczy. Oboje zbieramy od lat figurki i połączyliśmy siły, aby razem stworzyć ciekawą stronkę i pokazywać m.in. swoje zbiory.

kolektor1
A nieco więcej? Czym zajmujecie się na co dzień, w jakim jesteście wieku? Wiem, kobiet się o wiek nie pyta, to chociaż w przybliżeniu. Chyba, że to tajne informacje.

T: No cóż, żaden wstyd chyba przyznać się że trzeci krzyżyk już wisi nad nami. Ja na co dzień pracuję w turystyce a w chwilach wolnych realizuję swoje plastikowe hobby. Kolekcjonuję też horrory na VHS i DVD. Jestem miłośnikiem Koszmaru z ulicy wiązów i filmów porno z NRD.

E: Na co dzień jestem zabiegana i zajęta – ma to związek z rodziną przede wszystkim. Jestem dzieckiem z czasów PRLu, ale jeszcze niestety nie wyrosłam i nie ustatkowałam się. Staram się poświęcić też wolny czas na swoje inne pasje. Amatorsko zajmuję się ilustracją, jestem projektantką digi-stempli.

Nie wiem czemu, byłem przekonany że Kolektor rezyduje w Stanach?

T: Drobne niedopatrzenie z mojej strony, przy konfiguracji profilu na FB można podać tylko jedno miasto zamieszkania. Każde z nas mieszka gdzie indziej to do czasu rozwikłania tego dylematu wybrałem pierwsze lepsze, które przyszło mi do głowy i niestety wisiało jakiś czas wprowadzając w błąd. Inna sprawa, że (przynajmniej w moim przypadku) grono moich znajomych pochodzi głównie zza oceanu stąd duża ilość amerykanów na profilu. Niestety, głównie tam odbywa się życie fandomu Turtlesów.

kolektor2
Po pierwszym klasycznym pytaniu czas na drugie. Jeszcze bardziej klasyczne. Od czego się zaczęło? Impuls? Starsze rodzeństwo? Reklama figurek obejrzana w TV? Konkretna kreskówka?

E: U mnie jest to coś dziwnego i trudno wytłumaczalnego z pewnego punktu widzenia. Mam starszą siostrę i ona nigdy nie wykazywała zainteresowania typowo „męskimi” zabawkami. Ja od najmłodszych lat bardzo lubiłam męskie towarzystwo. Kuzyni to byli moi druhowie do psot i zabaw. Już wtedy bawiłam się tylko żołnierzykami i ludzikami. Rodzice nigdy nie próbowali tego „prostować”. Ot po prostu zabawa ludzikami wydawała mi się ciekawsza. I głównie dzięki mojej babci dostawałam figurki gumowych bootlegów Star Wars i ukochanego przeze mnie He-Manka. Kreskówka o He-Manie to była moja ulubiona bajka. Figurki i ich czar towarzyszą mi po dziś dzień.

T: W moim przypadku to chyba RAI UNO. Tam miałem pierwszy kontakt z kreskówkami innymi niż Żwirek i Muchomorek czy Reksio. Oczarowany pierwszymi odcinkami Scooby Doo brnąłem dalej wlepiając co chwilę oczy w tv. Hrabia Kaczula, Żółwie Ninja, Gi-Joe, Transformers i cała masa innych genialnych seriali oczarowała dzieciaka na długie lata. A z kreskówkami trochę jak z winem (przeciwnie niż z kobietami) czyli im starsze tym lepsze. Zaczyna się doceniać nakład pracy włożony w ich powstawanie. Retro czar. Potem pojawiły się w domu pierwsze kupione gdzieś w Pewexie Żółwie Ninja, pierwsze zabawki z serii CONAN i pierwsze Transformery i zaczęło się. Będąc dzieckiem oglądałem na odwrocie opakowania jak dużo innych zabawek z danej serii można mieć i naturalnie chciałem je mieć, ale nigdy nie miałem (wiadomo jak to było za PRLu). Myślę, że to tez jeden z czynników dlaczego teraz mam takie a nie inne hobby. Będąc dorosłym mam czas i możliwości uzupełnić brakującą kolekcję z dzieciństwa.

To nie jest popularne hobby, szczególnie w Polsce. Jak wasze zainteresowania są odbierane przez otoczenie (chodzi mi zarówno o to dalsze jak i bliższe)?

E: Czasem mam wrażenie, że znajomi zza granicy są bardziej tolerancyjni od rodaków. Niestety zdarza mi się często słyszeć komentarze: „A Ty się dobrze czujesz dziewczyno?”, „Kiedy Ty dorośniesz?”, „Nie szkoda Ci pieniędzy na te zabawki”? A więc dobrze się czuję, to nie ma związku z dorosłością, a na co wydaję pieniądze to tylko moja sprawa. Najważniejsze, że moi najbliżsi zawsze wiedzieli, że to moja pasja i od nich nie muszę wysłuchiwać dziwacznych komentarzy. Aczkolwiek jeden z moich przyjaciół stwierdził, że szkoda, że jako dziecko nie bawiłam się samochodzikami, bo tego typu kolekcję by sobie chętnie obejrzał, a nie jakichś tam umięśnionych facetów na półkach.

T: Mam o tyle wygodną sytuację, że z rodziną za bardzo borykać się nie muszę w tej kwestii. Jestem jedynakiem, który z rodziny ma pod ręką zaledwie wujostwo zawracające sobie na co dzień głowę polityką i najnowszymi historiami Lubiczów więc mało obchodzą ich inne sprawy. A znajomi? Cóż, na szczęście zostałem obdarzony przez los takimi, którzy są w stanie zrozumieć prosty fakt – jeden zbiera znaczki, drugi monety a trzeci plastikowe figurki. Wątpiącym przekładam swoje hobby na język ekonomii pokazując kilka aukcji z eBaya i tłumacząc cierpliwie, że to nie tylko kawałki plastiku a również wartościowa inwestycja. Wystarczy spojrzeć na figurki typu SCRATCH czy HOT SPOT z serii TMNT, rzadkie Transformery czy chociażby polskie figurki z Gwiezdnych Wojen. Każdy kto miał choć cień styczności z tematem figurek wie jak cenne potrafią być niektóre z nich.

kolektor3
Domyślam się, że większość (o ile nie wszystkie) okazy sprowadzacie z zagranicy? Czy można coś w ogóle dostać na Allegro?

E: Jakiś czas temu mieszkałam w Anglii, wówczas wzbogaciłam swoją kolekcję o figurki zawodników WWE. Niestety, pewne zdarzenia w rodzinie zmusiły mnie do powrotu, ale prawdopodobnie prędzej czy później wracam na Wyspy. Tam za niewielkie pieniądze można zdobyć bardzo ciekawe okazy. Sporo figurek ze swojej kolekcji mam też z dzieciństwa. Szkoda, że w międzyczasie niektóre figurki przepadły bezpowrotnie. Allegro to także jakaś forma zaopatrzenia, ale trzeba wliczyć ryzyko, że kupiony okaz ma „ukryte” wady – jest niekompletny albo oryginalne części sprzedawca celowo podmienił na inne. Temat rzeka. O! Jeszcze Kolektor – to jest fantastyczne źródło zaopatrzenia – bardzo wiele ciekawostek w mojej kolekcji mu zawdzięczam! Zawsze mogę na niego liczyć i sama staram się wzbogacić jego zbiory.

T: Hmmm… W moim przypadku dużo zależy od tego o jakich seriach mówimy. Jeśli chodzi TMNT to w ciągu roku na Allegro przewija się mnóstwo figurek. Niestety, zbyt dużego wyboru nie ma. Zazwyczaj są to te same figurki, na przykład któryś z żółwi z pierwszej serii. Generalnie wszystko po roku 1993 to raczej rarytas na serwisach aukcyjnych dlatego korzystam z innych źródeł. Na pewno eBay przy czym niestety nie tak często jak mógłbym tego chcieć ze względu na bardzo wysokie koszta przesyłki z USA. Przykład? Kupujesz 3 żółwie, płacisz za nie 6$ a za przesyłkę 12$. Wymieniam się również figurkami lub kupuję je od innych członków fandomu zrzeszonych na największym forum fanów żółwi czyli THE TECHNODROME. Do tego dochodzi jeszcze wymiana lub handel z rodakami jeśli gdzieś się trafi na kogoś kto ma coś na zbyciu oraz wycieczki po wszelkiego rodzaju sklepach z zabawkami. Tutaj ciekawostka: natrafiam niekiedy na enigmatyczne starodawne domy handlowe rozsiane tu i tam, w których wiszą jeszcze figurki w blistrach z przed dobrych 10 czy nawet 15 lat!

kolektor7
To ja poproszę o adresy. Często zdarzają się nieuczciwi handlarze?

E: Niestety zdarzają się. Kiedyś kupowałam od naszego rodaka dość sporo figurek TMNT i MOTU. Dotarły do mnie w kartonie, każda pieczołowicie opakowana w… papier toaletowy koloru pomarańczowego! Transakcja była omawiana telefonicznie, figurki wybrane ze zdjęcia. Ale po wszystkim okazało się, że w paczce były zupełnie inne. Ostatnio kupiłam ciekawy zestaw MOTU Classics, ale Skeletor miał… podmieniony łebek z figurki Skeletora z lat 80. Różne rzeczy się trafiają. Nie ryzykujesz – nie masz!

T: He he he – życzy Pan Sobie domy handlowe w Polsce czy za granicą? A co do handlarzy? Ja mam szczęście nie tyle do nieuczciwych (tutaj niestety Komixiara może powiedzieć nieco więcej) co raczej do jednostek poważnie ograniczonych (dyplomatyczny sposób nazwania kogoś głąbem). Jeśli widzę na Allegro gościa, który usiłuje sprzedać przez 4 miesiące 13 centymetrową figurkę za 60 zł nie zadając sobie trudu sprawdzenia że NOWA i zapakowana u innego sprzedawcy kosztuje 49 zł, to słabnę. Plagą jest też naturalnie brak jakiegokolwiek kontaktu mailowego ze strony sprzedających, odpowiedzi na dodatkowe pytania i tak dalej. Cieplej też się robi na sercu czytając odpowiedź na pytanie czy dana figurka zakupiona przeze mnie została już wysłana bo mija drugi tydzień i otrzymanie odpowiedzi TAK, WCZORAJ, POZDRAWIAM. Klawo. Tak więc ja mam raczej osłabiające lub zabawne historie związane z kupnem tu i tam. Na szczęście nie zostałem jeszcze oszukany. Śmiesznymi historiami z ubiegłych lat mógłbym trochę czasu zająć. Powiem jedynie, że jeśli kiedyś Wasz listonosz zapyta czy zamówiliście noworodka to wiedzcie, że sprzedawcę poniosła fantazja przy pakowaniu.

Macie swoje ulubione serie. Czy staracie się kupować większość rzeczy ukazujących się na licencji czy są to tylko te główne produkcje – figurki, filmy, komiksy?

T: U mnie to dość prosta sprawa. TMNT – biorę wszystko na co natrafię łącznie z orientalnymi podróbkami czy koszulką za małą na mnie o 3 numery. Inne serie? Zazwyczaj kupuję to co naprawdę mi się podoba, ale nie wszystko jak leci. Lubię horrory więc mam sporo związanych z nimi figurek ale nie rzucam się na każdą nowość albo trzydziestą z kolei wersję Jasona z Piątku 13go. Transformers? Nie mogę przejść obojętnie obok Unicrona czy Optimusa albo Megatrona. Nie kupuję natomiast każdego „wyciskacza portfeli”, który wypłynie na regale w Tesco. Street Sharks, Toxic Crusaders i cała masa innych? Jak trafię na nie gdzieś na kolekcjonerskiej drodze to przygarnę, ale nie sprowadzę ich specjalnie z USA. I ta zasada dotyczy większości innych serii, które lubię.

E: Moją ulubioną serią jest MOTU. I jeśli tylko jest okazja, zdobywam praktycznie co się da. Bardzo cennym okazem są bootlegi. Ale mam tak jak Kolektor, czasem trafia się nietypowy gadżet typu „pieczątka”, „magnes na lodówkę”, „naklejki” i sobie myślisz: „O muszę to mieć!”

Takie hobby nie należy do tanich. Jak to jest – czytacie niusa, że np. Lego wypuszcza niedługo serię TMNT i uwzględniacie to już w budżecie na nadchodzący kwartał, składacie pre-ordery czy podchodzicie do tego na spokojnie i czekacie na obniżkę cen?

E: W tamtym roku postanowiłam sobie kupić serię figurek Gears Of War 3. Tak się złożyło, że nie wszystkie były dostępne od razu, dlatego mogłam jakoś rozłożyć koszty. Figurki to nie wszystko, są też przecież inne sprawy. A hobby, tak jak napisałeś, nie należy do tanich. Są też takie figurki, których na chwilę obecną sobie nie kupię, bo koszty są zbyt wysokie. Kolektor kiedyś fajnie mi powiedział, że nie warto się ze wszystkim spieszyć, bo przecież i tak kiedyś wszystko zdobędziemy do naszych kolekcji, więc co wtedy zrobimy? Ha ha. Chyba oboje wykazujemy zdrowy rozsądek w tej kwestii i jeśli coś jest za drogie – odpuszczamy.

T: W moim przypadku LEGO zostawiam na sam koniec wycieczki kolekcjonerskiej. Ceny zestawów są na kosmicznym poziomie (zdarza się ponad 400 zł za komplet). Wolę za tę samą kwotę zakupić 20 innych figurek i odpuścić. Zresztą moim priorytetem, tak przy okazji TMNT jak i innych serii, są figurki RETRO. Wszystko co nowsze jeszcze będzie miało swój czas w moim świecie.

kolektor4
Skoro już jesteśmy przy nowościach. Czy różnice pomiędzy figurkami produkowanymi kiedyś a dziś są duże? Jeśli tak, to które zabawki wypadają korzystniej?

T: W moim sercu już zawsze najwięcej miejsca będą miały figurki retro. Miały rodzaj duszy, nie były jedynie tworem mającym przynosić zyski. Były czymś więcej a ludzie zajmujący się dawniej figurkami sami bardzo często byli fanatykami seriali, czytelnikami komiksów czy artystami. Dziś to już niestety głównie komercja i recykling starych pomysłów i postaci (istnieją naturalnie wyjątki). Ale to tylko i wyłącznie moja prywatna opinia. W nowych figurkach doceniam zdecydowanie większy zakres ruchów i artykulacji, dobrej jakości materiały i przyjemne dla oka opakowanie. Wolałbym jednak czasem dla odmiany zobaczyć na półce w sklepie jakąś postać z „Laserowego Gniewu Dzidy” niż kolejnego Johna Cenę, który tym razem dla odmiany posiada białą czapkę z daszkiem (czapkę czerwoną, czarną i bez czapki już mam ;)).

E: Zdecydowanie bardziej podobają mi się obecnie produkowane figurki MOTU Classics od tych oryginalnych MOTU z lat 80tych. Inna rzeźba ciała, artykulacja przewspaniała, dodatki, opakowanie po prostu wszystko cacy i chyba nie ma kolekcjonera serii MOTU, który miałby odwrotne zdanie. Chociaż nigdy nie wiadomo, mogę się mylić. Ale z drugiej strony, jeśli weźmiemy pod lupę figurki G.I.Joe – to moim zdaniem te z lat 90. są lepsze od dzisiejszych nowości G.I.Joe – ponieważ mają w sobie magię tamtych lat. Trudno się zdecydować czy nowości wypadają lepiej na tle tych starych zabawek. Które są lepsze? Za wiele różnych czynników i emocji tu występuje.

kolektor5
Jaka jest wasza opinia o kolejnych odświeżonych wersjach klasycznych serii telewizyjnych i komiksowych? Przyznam, że nowe TMNT przypadło mi do gustu a to co robi IDW z całym zastępem licencji zasługuje chyba na uznanie?

E: Ja z racji tego, że cokolwiek z TMNT trafi w moje ręce natychmiast ląduje u Kolektora – cieszę się, że powstała kolejna wersja figurek TMNT. Nieważne, że z trzema paluszkami u stóp. Akurat ta seria mnie oczarowała i chyba w mojej kolekcji pojawią się jednak Żółwie Ninja. Takie odświeżone wersje to także wabik dla nowych kolekcjonerów, którzy być może dlatego właśnie zdecydują się zbierać figurki.

T: No cóż, przyznam że byłem pierwszym na liście sceptyków co do nowej serii TMNT. Patrząc na to, co oferuje w swojej ramówce (wyjątki!) Nickelodeon miałem poważne obawy co do jakości produktu końcowego. Muszę jednak posypać głowę popiołem i powiedzieć że kreskówka wyszła genialna, figurki jeszcze lepsze. Nie znoszę CGI w serialach animowanych, ale tutaj wygląda to z odcinka na odcinek coraz lepiej. Co prawda nadal nie podobają mi się drobne zmiany typu zawsze zielony szlam nagle jest niebieski; żółwie, którym nagle wyrósł trzeci palec u stopy i tak dalej. To detale, które znikają w natłoku świetnych gagów i dobrych jak na bajkę scenariuszy. Tak więc jestem za. W przypadku innych serii? Cóż, nie chcę nikogo urazić, każdy ma prawo by podobało mu się co innego ale dla mnie prywatnie najlepszy Spider-man to od zawsze kreskówka z lat 90., Batman to samo (z lekkim skrętem w stronę Batman Beyond), Transformers również, Thundercats itd. Wychodzi z tego, że poza nielicznymi wyjątkami optuję raczej za tym by nie ruszać nieśmiertelnych klasyków bo istnieje zdecydowanie większa szansa na to, że powstanie kolejny Bayformers niż coś wartościowego. A komiksy? Jestem raczej nastawiony pozytywnie (uniwersum Marvela czy DC potrzebowało wstrząsu już z dobre 10 lat temu). Chociaż nie do końca pewny przyszłości bo skoro nowym Człowiekiem Pająkiem może zostać czarny Latynos to bój się Boga bo następny Superman może nosić czerwone rajtki i podejrzanie przekrzywiać dłoń mówiąc do rozmówcy „kochaniutki ale to była walka”. Kontrowersja zawsze się sprzedaje.

kolektor6
Ciąg dalszy już za tydzień. Fotografie przedstawiają fragmenty zbiorów Turtles_Kolektora.

Reklamy

4 responses to “Polish Figure Collectors (wywiad) #1

  1. niesamowicie fajny wywiad. To takie ludzkie i nie do pojęcia dla wielu. Są ludzie którzy normalnie pracują, żyją wśród nas i mają niecodzienne pasję. Za to kocham ten świat. Dziękuje za możliwość przeczytania tak dobrego i rzeczowego wywiadu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s