Spider-Woman i Mucha (dvd)

Filmy animowane i rysunkowe Film: Spider-Woman - Spider-Waman I MuchaJessica Miriam Drew alias Spider-Woman aka „co brali autorzy tego serialu” powraca. A wraz z nią para nierozgarniętych przyjaciół z redakcji Justice. Jakie przygody tym razem przeżyło trio? Czy Jeff i Billy odkryli nareszcie drugą tożsamość bohaterki? Czy ten pierwszy umówił się wreszcie na randkę z Jessiką? Czy ten drugi zaczął chodzić do szkoły, jak każde normalne dziecko, czy nadal musi być świadkiem tych wszystkich strasznych wydarzeń? Zapraszam do zapoznania się z recenzją dvd Spider-Woman i Mucha.
A jeśli ktoś jest ciekawy, co napisałem o pierwszej płycie z cyklu, niech zajrzy TUTAJ.

Znowu muszę się przyczepić do tytułu. Mając do wyboru takie chwytliwe rzeczy jak Inwazja z Czarnej Dziury albo Zemsta Draculi, wydawca wybrał po prostu Spider-Woman i Mucha. Brzmi to nieciekawie. A jak się za chwilę przekonacie, nie oddaje w ogóle złej dobrej potęgi zawartej na płycie. Nie pamiętam dokładnie czy każdy odcinek z Piramid Strachu kończył się sucharem (może moja podświadomość je wyparła), tutaj tak się dzieje.
W recenzjach seriali animowanych chyba na stałe zagości omówienie kolejnych odcinków.
W ten sposób łatwiej mi uporządkować myśli, no i taki zabieg jest dowodem obejrzenia całego dvd. Niektórzy mogą mi nie wierzyć, że dałem radę. Chyba, że epizodów będzie kilkadziesiąt. Wtedy zobaczymy. Uwaga, pojawiają się spoilery!

O krok od katastrofy. „Time for some spacy spider action!” Motyw z żelazną żuchwą to nic nowego, ale Steeljaw wzbudza sympatię. Dobry początek zestawu. Po co szukać klejnotów w Afryce, skoro można to zrobić na Księżycu?
Zemsta Draculi. Twórcy kreskówki sięgają po klasykę. I to w strasznym stylu! Dracula ożywia swoich starych przyjaciół – wilkołaka oraz stwora Frankensteina. Ludzie zmieniają się w bestie. Strzelają z oczu laserami. Na szczęście Spider-Woman wie, jak temu zapobiec. Obowiązkowy seans dla miłośników starych złych horrorów.
dracula
Spider-Woman i Mucha. Poza bionicznym karłem nie dzieje się tu wiele ciekawych rzeczy. Jeden ze słabszych epizodów w zestawie.
bioniczny-karzel
Inwazja z Czarnej Dziury. Epicki odcinek, który powinien być tytułowy! Kosmiczni najeźdźcy chcą „sproszkować Ziemię żeby dostarczyć surowca do energii czarnej materii”. Mogłem coś przekręcić. Podoba mi się szczególnie ciągłe zdziwienie Billy’ego i Jeffa. Widzieli już latających wikingów, piramidy wyrastające spod ziemi, olbrzymiego pająka i Stan Lee wie co jeszcze, ale ciągle „nie mogą uwierzyć w to, co się dzieje i muszą zawiadomić władze”. Ten typ tak ma. Drugie moje spostrzeżenie to fakt, że statki obcych są dziwnym trafem przystosowane do potrzeb skradających się ludzkich bohaterów. Drabinki, wyjścia przeciw-pożarowe itd. Złoczyńcy z całej galaktyki porywają chyba ziemskich inżynierów, żeby to projektowali. Przywódca obcych z Gravitonu i jego świetlny miecz wcale nie przypomina Lorda Vadera. Bliżej mu do muppetowego Pigs in Space.
Wielki Magini. Tytułowy łotr wygląda, jakby uciekł z planu Rocky Horror Picture Show albo był technicznym Kiss. Przedstawiono tu najciekawszą ucieczkę z więzienia, jaką widziałem. Jedna z najlepszych scen w serialu. 2:40 – 3:10, mniej więcej.


Przestępstwo w czasie. Nie mogło zabraknąć podróży w czasie. Przy okazji jest to lekcja ekonomii. Zły Dr T cofa się do czasów Dzikiego Zachodu, gdzie kradnie worek pieniędzy samemu Jesse Jamesowi. Inflacja spowoduje, że geniusz zbrodni będzie bajecznie bogaty. W roku 3000 spotyka stworzenia, które w ogóle nie przypominają pewnej rasy z Gwiezdnych Wojen. „Ze zwykłego wywiadu zrobiła się niezła historia” – stwierdza ekipa Justice. No tak, maszyna przenosząca się w czasie to kiepski materiał. Aha, Jessica wyjawia tu swoją tożsamość, ale wszystko wraca do normy dzięki cofnięciu się do początku historii. Na co ja liczyłem?
wookie
Powrót Pajęczej Królowej. Jeśli chcecie zobaczyć walkę potwora z Loch Ness z wielkim czołgiem należącym do złych podziemnych pająków, które wyglądają raczej jak mrówki, to trafiliście pod dobry adres. Powinni to zekranizować Japończycy.
mrowka
Zabójczy Sen. Agent CIM wygląda niemal jak Jeff. Nimara wygląda jak żona wspominanego Vadera. Ktoś oglądał dużo Star Wars. Bardzo dużo.

Jeszcze jedno. To dotyczy wszystkich odcinków. Spider-Woman nadlatuje nawet w małych i zamkniętych pomieszczeniach. Po prostu tak jest.

Kolejne osiem odcinków serialu nie przynosi żadnych zmian pod względem technicznym ani fabularnym. Nie zmieniam zdania, może podobało mi się nieco bardziej – szczególnie dzięki wątkom kosmicznym. Czuć tu rozmach, jeszcze bardziej niż poprzednio. Sprawdźcie obie części – tym bardziej, że to niewielki wydatek. Schowajcie je jednak dobrze przed przeciwnikami komiksów i kreskówek – typem mądrych krewnych i przyjaciół, którzy nigdy nie docenią uroku tych historyjek.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s