Guerilla Groundhog #1-2 (Eclipse, styczeń-marzec 1987)

guerrila-groundhog
Lata 80. to w komiksie amerykańskim nie tylko wiekopomne dzieła Alana Moore’a czy Franka Millera. To również wysyp niezależnych tytułów zainspirowanych sukcesem takich serii jak Teenage Mutant Ninja Turtles. Zacząłem ostatnio kupować tego typu rzeczy, bo nie są drogie i można trafić na naprawdę świetne i nieznane komiksy. Czy należy do nich Wojenny Świstak? Skąd w ogóle się wziął? Zobaczcie sami, tym razem będzie więcej obrazków niż tekstu!

Geneza powstania postaci nie jest zbytnio oryginalna. Sąsiedztwo laboratorium, substancja o dziwnych właściwościach. Słyszycie mój jęk? To żuchwa wypadła mi od ziewania.

gg-geneza1
Nasz bohater próbował sił w polityce (brał udział w kampanii wyborczej) oraz armii (projektował pojazdy podziemne). Niezłe CV, jak na świstaka. Zawiódł się niemal na wszystkich i poprzysiągł zemstę.

gg-geneza2
Rozpoczął walkę ze złem tego świata. Towarzyszą mu Gwen (koleżanka ze starej pracy) oraz Max (podobny efekt kontaktu z toksyczną mazią). Poruszają się Srebrnym Susłem (tak sobie przetłumaczyłem nazwę Silver Gopher).

gg-pojazd
Walczą nie tylko z Pentagonem, na celowniku są też komuniści z kosmosu.

red-spot-commies

Chciałbym napisać coś dobrego o komiksie, bo historyjka zdaje się pasować jak ulał do moich dziwnych upodobań. Ale nie mogę. Wszystko tu sprawia wrażenie stworzonego na siłę. Scenarzysta nie miał pomysłu na postaci i to, co z nimi zrobić. Krążą, drążą, pogadają, ale niewiele z tego wynika. Chuck Wagner nie mógł się też zdecydować czy pisać satyrę na zimną wojnę czy humorystyczną przygodową historyjkę. Rysunki są mniej więcej na poziomie Supermana 50 lat wydanego przez Almapress (no, może nieco lepsze – w końcu rzecz nie jest przerysowywana). Andy Ice potrafił rysować lepiej – sprawdźcie jego stronę i Battle Beasts dla innego niezależnego wydawnictwa – Blackthorne (swoją drogą, muszę mieć ten komiks!).

Drugi zeszyt kończy się zapowiedzią walki z nowym wrogiem – pancerzem przygotowanym przez amerykańską armię. I wiecie co? Wcale nie dziwię się, że seria została zakończona w tym miejscu… Guerilla Groundhog to słaby komiks. Po prostu. Spodziewałem się czegoś lepszego, bo Eclipse Comics miało w swojej ofercie mnóstwo dobrych i bardzo dobrych komiksów (tworzył dla nich m.in. wspomniany Alan Moore), również tych z antropomorficznymi bohaterami. O kilku napiszę już niedługo, także bądźcie czujni.

atom-baner

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s