Spider-Man: The Dragon’s Challenge (VHS)

all
Autor: Oskar Jach
Jest moc. Jest taka moc, że aż rozsadziło mi magnetowid od środka. Poważnie. Dokładnie w momencie, w którym na ekranie pojawiły się napisy końcowe a w tle leciała urocza muzyczka. Magnetowid chrząknął, ekran się zatrząsł i następne, co pamiętam to kawałki taśmy z wnętrza kasety fruwające tu i tam. Oh well…Mówi się trudno. Dobrze, że mam jeszcze dwa zapasowe schowane na czarną godzinę (magnetowidy znaczy). Przechodząc jednak do filmu. Spider-Man kojarzy się dzisiejszemu widzowi głównie z kinową trylogią z zniewieściałym Toby’m oraz ubiegłoroczną produkcją z nieco mniej łajzowatym Garfieldem. Efekty specjalne na poziomie godnym Hollywood, kostiumy za grube tysiące dolarów i scenarzyści zgarniający kupę kasy za przeniesienie na ekran przygód z komiksu. Tu tego nie ma – kaseta to powrót do lat 70.

Były to czasy, w których Spider-Man biegał w zwykłych kolorowych rajtkach i okularach do spawania pod maską, a efekt wchodzenia po ścianie kręcono zazwyczaj na płaskiej podłodze imitującej wieżowiec. No i czasem wciągano go też w górę na „prawie” niewidocznej żyłce. Cud, miód i orzeszki dla miłośnika retro. Spider-Man: The Dragons Challenge to tak naprawdę sklejone ze sobą dwa odcinki serialu o przygodach Petera Parkera emitowanego w latach 70. w USA.

spider-dragon
Peter musi pomóc staremu przyjacielowi Mr. Jamesona, który ucieka z Chin niesłusznie posądzony o bycie szpiegiem podczas II Wojny Światowej. Warto dodać, że przyjaciel ten był również wysoko postawionym ministrem rozwoju przemysłu. Nowe władze na tym stanowisku zrobią wszystko, by podpisać niezwykle lukratywną umowę handlową. Zatem, w trakcie oczyszczania z zarzutów dobrego ministra, Spider-Man będzie musiał im w tym przeszkodzić. W tym celu zawita na dłuższą chwilę do Hong Kongu. Fabuła – szału nie ma, ale nie jest też źle. Jak na serial stworzony dla telewizji ogląda się nad wyraz przyjemnie (przynajmniej do momentu, w którym Wasz magnetowid nie eksploduje obsypując Was kawałkami taśmy). Gra aktorów jest na poziomie seriali z tamtych czasów. Jeśli wiemy, czego się spodziewać, to nie będzie do czego się przyczepić. Sam Spider-Man wygląda nieco zabawnie w kolorowych kalesonach, ale można się po chwili przyzwyczaić. Dla starszych będzie to miła retro podróż, a młodsi zobaczą jak kiedyś wyglądały filmy live-action o przygodach pająka (jak już przestaną trząść się ze śmiechu).

spider-dragon2
Okładka to małe dzieło sztuki. Front tego wydania zdobi w dużej części krocze Spider-Mana i tytuł oraz przypomnienie, że to nie jakiś tam serial, a najprawdziwsze THE MOVIE. Znalazło się też miejsce dla krótkiej sceny batalistycznej, w której Spider spuszcza łomot czterem opryszkom na tle jakiejś chińskiej ulicy. Tył to pięć klatek z filmu, które pokazują pająka w scenach, w których wygląda najmniej śmiesznie, skrót historii oraz informacja, że bez stresu film oglądać mogą nawet niemowlęta.

Spider-Man: The Dragons Challenge
Stany Zjednoczone 1980; Reżyseria: Don McDougall
Wydanie VHS: M.I.A. Video 1993

Reklamy

One response to “Spider-Man: The Dragon’s Challenge (VHS)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s