Łowcy potworów: Dracula i inne chłopaki.

7. Monster Squad
Autor: Grzegorz Kłos
W kinach możemy oglądać Iron Mana 3 w reżyserii Shane‘a Blacka, znanego głównie dzięki scenariuszom do Zabójczych broni i Ostatniego skauta. Premiera jego najnowszego filmu to dobra okazja, aby przypomnieć jedną z pierwszych produkcji, w jakich maczał palce.

Na film Freda Dekkera (m.in. Robocop 3) natknąłem się w gdyńskiej wypożyczalni Video-Wiking. Było to z 10 lat temu, kiedy podobne przybytki masowo pozbywały się VHS-ów. Niestety, z jakichś względów Łowcy potworów nie byli na sprzedaż, więc nie pozostało mi nic innego, jak wypożyczenie filmu. Do dziś uważam, że to najlepiej wydana złotówka w moim życiu. Kasetę kupiłem kilka lat później w dość niecodziennych okolicznościach, ale o tym dalej.
1. Monster Squad
Bohaterami są członkowie tytułowego klubu – dzieciaki z sennych przedmieść, które po lekcjach spotykają się w domku na drzewie, aby dyskutować o ulubionych horrorach. Wkrótce ich wiedza zostaje sprawdzona w praktyce, kiedy hrabia Dracula i jego upiorna ferajna zaczynają siać grozę w ich sąsiedztwie.
2. Monster Squad
Co sprawia, że po niemal 30 latach The Monster Squad nadal ogląda się wybornie?
Przede wszystkim to świetnie opowiedziana historia, zręcznie łącząca wątki komediowe z opowieścią z dreszczykiem, pełna odwołań do kina grozy – zarówno klasycznego, jak i nowożytnego nurtu. Skojarzenia z Goonies są jak najbardziej na miejscu. Mamy tu podobne typy postaci (grubas, wyrzutek itp.), onelinery, wielką przygodę, przyjaźń, a w tle dobrodziejstwa lat 80. – z BMX-ami na czele – za które w tamtych czasach dałbym się zabić. Czuć obecność nie tylko Donnera czy Spielberga, ale ostatnie podrygi Kina Nowej Przygody. Najwidoczniej Black wyszedł z założenia, że jeśli zrzynać, to od najlepszych.
3. Monster Squad
Drugą sprawą są więcej niż dobre efekty specjalne. Nic dziwnego – za projekt i wykonanie monstrów odpowiada Stan Winston, legenda branży (m.in. Park Jurajski), który tchnął nowego ducha w klasyczne potwory studia Universal.  Mumia i Gillman, czyli „Potwór z Czarnej Laguny”, nigdy nie wyglądali tak dobrze! Film zaskakuje nie tylko rozmachem, ale również przyzwoitym aktorstwem, choć trzeba oddać, że Corey „Jadaczka” Feldman i jego banda to zupełnie inna liga.
4. Monster Squad
Łowcy potworów weszli na ekrany w 1987 roku, zebrali negatywne recenzje i ponieśli frekwencyjną klapę. O produkcji szybko zapomniano, jednak w latach 90. film zyskał drugie życie za sprawą wideo. Jego popularność zaskoczyła nawet reżysera, który dawno spisał go na straty. To kolejny dowód na to, że opinie krytyków można wsadzić sobie w… między bajki.

Wydanie DVD/Blu-ray/VHS:
Odnośnie dysków – najlepsze wydanie wypuściło Lionsgate z okazji 20-lecia premiery filmu. Znalazło się tam multum dodatków, m.in. komentarze twórców i kilkudziesięciominutowy dokument. Całość zapakowana jest w błyszczący slipcase i warta każdej złotówki. Polski VHS ukazał się nakładem Imperialu. Kaseta nie jest specjalnym rarytasem, dlatego za niewielkie pieniądze uzupełnicie kolekcję. Swoją kopię dorwałem przez zupełny przypadek – wracając z imprezy poszedłem odlać się za garaże i natknąłem się na małą wypożyczalnię wideo… Ale to zupełnie inna historia.
5. Monster Squad
Łowcy Potworów
aka Monster Squad
Stany Zjednoczone 1987; reżyseria: Frank Dekker
Wydanie DVD/Blu-ray: Lionsgate
Wydanie VHS: Imperial

Reklamy

One response to “Łowcy potworów: Dracula i inne chłopaki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s