Dawid i Sandy (VHS)

dawidsandyfront
Autor: Oskar Jach
Dawid to mały chłopiec, który z jakiegoś nieokreślonego powodu nie mieszka na wielkomiejskim blokowisku. Nie jeździ na rowerze, nie chodzi do szkoły i nie gra z kolegami w „Zośkę”. Wraz z rodzicami wiedzie spokojne życie w małej chatce nad brzegiem morza. Tata pali fajkę, mama piecze ciasta a młody bawi się z psem Pipsem, którego dostał na urodziny. Sielanka. Ale tylko do czasu. W dżungli pojawia się cycata blondyna (poważnie, największy biust w historii polskich kreskówek!) na usługach złego bossa. Chcą oni wyłapać co ciekawsze okazy zwierząt i opchnąć za grube pieniądze do zoo. Dodatkowo, poszukują magicznych pereł, które mają otworzyć im drogę do skarbca ziemi. Taaak…

Dawid i Sandy 1-F-2952-1
Perły leżą też w gestii zainteresowania kosmitów, więc wkrótce zaczyna robić się naprawdę ciekawie. Przynajmniej tak miało to wyglądać w założeniu twórców. Wyszło nieco inaczej. Mam naprawdę mieszane uczucia co do tej produkcji. Z jednej strony znajdziemy tu ciekawą muzykę, za którą odpowiada Seweryn Krajewski, naprawdę ładne i inspirujące tła a także fajne pomysły na pojazdy. Ale, dla równowagi, mamy siermiężną animację nasuwającą skojarzenie z Bolkiem i Lolkiem, beznadziejne głosy postaci (króluje sepleniący główny bohater) i brzydotę prawie wszystkiego, co nie jest tłem (twarze, zwierzęta, elementy otoczenia).

Dawid i Sandy 1-F-2952-2
Fabuła również nie powala na kolana. Dla przykładu, tytułowy Sandy to mały orzeł, którego rodzice zostali uwięzieni w klatce. Dawid chce ich za wszelką cenę uwolnić. Sandy sprawia jednak wrażenie postaci drugoplanowej. Zdecydowanie więcej „screen time” dostaje pies Pips. Jaki jest zatem sens umieszczania imienia Sandy w tytule? Abstrahując od faktu, że na okładce też nie znajdziemy małego orła. Patrząc na nią miałem wrażenie, że Sandy to różowy słoń. Tym razem to chyba nie tylko moja opinia, bo dystrybutor na rynku angielskim też coś wyczuł i zdecydował, że w UK kasetę będą sprzedawać pod tytułem „David and magic pearl”. To jednak zaledwie jeden z przykładów tego, co nie podoba mi się w tej produkcji. Gdybym miał wymienić wszystkie wady po kolei to z pewnością jedną z pierwszych będzie klimat kreskówki.

Dawid i Sandy 1-F-2952-7
Patrząc na obrazy pojawiające się na ekranie ma się wrażenie oglądania jakiegoś tripu po LSD. Twarze dziwnie wykrzywione, żyjąca przyroda, kosmici wydający z siebie elektroniczne brzmienia, różowy słoń z uszami motyla, tata kopcący fajkę, której dym pokrywa całą scenę i tak dalej. Animacja, w której palce mieszał Edward Lutczyn jest jak rozgrywka ping-ponga. Jednym razem stonowana i wyraźna a innym pstrokato kolorowa i pełna chaosu. O słabych głosach postaci już wspominałem. Głos Dawida drażni ucho, dźwięki wydawane przez zwierzęta są wręcz abstrakcyjnie głupie, ojciec brzmi na dwadzieścia lat starszego niż sugeruje fabuła, a główny antagonista przez drugą połowę kreskówki jedynie postękuje i posapuje przy każdym ruchu.

Czy mogę polecić tę produkcję? Nie, raczej nie. Warto obejrzeć ją jedynie po to by podziwiać naprawdę ładne tła i posłuchać niezłej muzyki. Cała reszta to tylko chaotycznie poprowadzona historia z niezbyt miłą dla oka oprawą pierwszego planu i kartonowe postacie pozbawione jakiejkolwiek głębi. Jedynym pozytywnym zaskoczeniem w fabule może być ewentualnie wewnętrzna przemiana jednej z postaci, poza tym żadnych niespodziewanych zwrotów akcji nie ma. Może kreskówka spodoba się dzieciom, one są chyba mniej wymagające. Jak dla mnie Dawid i Sandy to jednorazowa przygoda, do której nie będę wracał. O samej kasecie też wiele powiedzieć się nie da. Okładka to niezgorszy obrazek, przedstawiający Dawida, słonia, kosmitę i coś żywego w prawym dolnym rogu. Tył to skrócony opis, który mało ma wspólnego z prawdziwą fabułą a także lista płac.

PS. Przypomniała mi się jedna ciekawostka. Według autorów scenariusza E.T. był krasnoludkiem (w jednej ze scen widzimy postać E.T. na postumencie w rzędzie z innymi karzełkami z różnych okresów w dziejach świata).

Dawid i Sandy
aka David and magic pearl
Polska / Szwecja 1988
Wydanie VHS: Polton

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s