Rex Libris (Slave Labour Graphics, digital)

rexlibris1
Autor: Łukasz Kowalczuk
Tekst został pierwotnie opublikowany na łamach Ziniola.
Zostało jeszcze trochę „przedruków”, a mi zwyczajnie brakuje czasu na pisanie nowych recenzji. Doglądanie Szlamu powoduje, że zawalam rzeczy o wiele ważniejsze, tymczasem liczba odwiedzin spada… Wkrótce pojawią się nowi autorzy, no i szykuje się prawdziwa rewolucja pod względem wyglądu. Ale to za jakiś czas. Póki co, nie mogę obiecać codziennych wpisów, nie ogłaszam też kolejnej przerwy, bo to nie ma sensu. Koniec biadolenia, walczymy dalej, poznajcie Rexa Librisa, naprawdę warto!

rexlibris2
A czy Ty oddałeś swoje książki?
Pamiętacie Conana bibliotekarza z komedii UKF? Ten motyw chyba nigdy nie przestanie mnie bawić.
Główny bohater serii Jamesa Turnera, Rex Libris, jest bibliotekarzem. Żyjącym od ponad 2 tysięcy lat zabijaką od zadań specjalnych. Biblioteka, w której pracuje też nie należy do normalnych. Ani wypożyczający, ani zwierzchnicy Rexa. Historia zaczyna się kiedy Kurui-No-Oni, demon-samuraj, chce zabrać książkę „Evil made Easy” bez wypełnienia karty. Rozpoczyna się walka. Czy to kolejny komiks, w którym dialogi są traktowane jako denerwujący przerywnik?

Nic bardziej mylnego. Rex Libris to przede wszystkim rozmowy głównego bohatera z zastępem barwnych postaci (wspomniany już japoński demon jest przy nich średnio oryginalny, naprawdę!). Są tu nawiązania do mitologii, historii, filozofii czy wreszcie komiksowych prawideł rządzących branżą. Jest więc na odwrót – to sceny akcji stanowią swoisty przerywnik (choć i tam postacie nadają w najlepsze), przy czym są dobrze skonstruowane i dzięki nim tempo całości jest odpowiednie.

rexlibris3
„One of very few vector based comic books in the world”
Tak, tak – Turner tworzy za pomocą grafiki wektorowej. Trzeba wykazać się nie lada kunsztem i pomysłowością żeby przy pomocy tej techniki narysować fajny komiks. Osobiście wolę taką prostotę. Lepsza pomysłowość w wykorzystaniu czerni, bieli i szarości niż nadużywanie photoshopowych fajerwerów.

Pierwszy numer jest dostępny za darmo. Lekturę skończyłem na trzecim, ale na pewno sięgnę po następne. Tym bardziej, że ciąg dalszy historii o odzyskaniu pewnej książki z rąk kosmicznego tyrana zapowiada się po prostu zajebiście. Więcej na temat fabuły nie będę pisał żeby nie popsuć nikomu zabawy.

*Na pewno w oczach przyssanych do torrenta cbr-owych pijawek. Nie sądzę, żeby takowi to w ogóle czytali. Pewnie czekają na nowy numer siódmej wersji przygód jakiegoś metroseksualnego ultra-bohatera.

LINKI:
James Turner
Rex Libris
Slave Labor Graphics (kupiłem recenzowany komiks w Comixology, ale na stronie wydawcy jest on tańszy o 10 centów, są dalsze numery no i można ściągnąć plik DRM free).
Comixology

rexlibris4

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s