Atak na dzielnicę: Critters na sterydach

atak
Autor: Grzegorz Kłos
Czasy, kiedy sfory krwiożerczych kreatur przetaczały się przez senne amerykańskie przedmieścia, minęły z początkiem lat 90. Animatronikę wyparły komputery, a staromodne historie, tkwiące jeszcze w latach 50., odeszły do lamusa. Przykry stan rzeczy trwa do dzisiaj, choć zdarzają się tak chlubne wyjątki, jak błyskotliwy debiut Joe Cornisha.


O ile Super 8 J.J. Abramsa było pełnym nostalgii hołdem dla produkcji z Lucasfilm czy Amblin, to debiut reżyserski Brytyjczyka jest zdecydowanie ukłonem w stronę tytułów zajmujących mniej reprezentatywne miejsca na półkach wypożyczalni VHS. Filmów, które w równej mierze co Gwiezdne wojny ukształtowały pokolenie dzisiejszych 30- i 40-latków. I widać to na niemal każdym kroku.

1

2
Atak na dzielnicę to historia żywcem wyjęta z lat 80. W odseparowanym od reszty sąsiedztwa wielkim bloku mieszkalnym grupa dzieciaków stawia czoła kosmicznej grozie, w postaci stada rozjuszonych, gorylopodobnych stworzeń. Schemat fabularny inwazyjnego science fiction, ewidentnie nawiązujący do Critterów czy Gremlinów (choć referencji do innych produkcji znajdziecie znacznie więcej), został tu jednak poddany ostremu liftingowi. Cornish akcję swojego filmu przeniósł do współczesnego Londynu, a bohaterami uczynił młodocianych dresiarzy, w dodatku kryminalistów, napadających na przechodniów i handlujących narkotykami. Tym samym został pierwszym w historii twórcą, który mimochodem pożenił stylistykę monster movie z… zaangażowanym kinem społecznym. I sam nie wierzę, że to piszę, ale z bardzo dobrym skutkiem.

3

4
Tak jak w klasykach z lat 80. w Ataku wątki komediowe i obyczajowe mieszają się ze scenami gore, choć są tu one zdecydowanie odważniejsze. Brytyjczyk nie waha się uśmiercać czy ostro poturbować swoich bohaterów, choć ci są jeszcze dziećmi. Na zachętę warto też wspomnieć, że produkcją zajęli się goście od Hot Fuzz i Wysypu żywych trupów. Całość jest zaskakująco przyzwoicie zagrana i zrealizowana. Fanów wymienionych filmów ucieszy zapewne fakt, że na drugim planie pojawia się nieodłączny kompan Simona Pegga, Nick Frost (tak, ten gruby).

7

8

9
Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o efektach specjalnych. A te moi drodzy to balsam dla duszy każdego fanboya mentalnie tkwiącego w epoce gumy. Sceny z obcymi zostały odegrane przez aktora ubranego w futrzany kostium, w dodatku poruszającego się na specjalnych szczudłach (polecam stosowny materiał w dodatkach). Oczywiście nie obyło się bez greenboxa, ale zapewniam, efekt jest totalnie zajebisty.


5

6
Wydanie DVD:
Mimo entuzjastycznych recenzji ( m.in. w Empire http://www.empireonline.com/reviews/review.asp?FID=136425 ) Atak na dzielnicę zupełnie się nie sprzedał. I pewnie z tego powodu polski dystrybutor nie zdecydował się na wprowadzenie go do kin. Na szczęście debiut Cornisha ukazał się u nas na DVD i to w zaskakująco solidnej, niewykastrowanej z materiałów dodatkowych edycji. A jest ich całkiem sporo – począwszy od komentarzy twórców i obsady, a skończywszy na kilkunastominutowych reportażach o kulisach produkcji. No i najważniejsze – cena, która przekona nawet największego socjopatę do niedzielnych zakupów. W Tesco DVD dostaniecie za zawrotne 9,99 zł.

12
Attack The Block
aka Atak na dzielnicę
Wielka Brytania/ Francja, 2011, reż. Joe Cornish
Wydanie DVD: Imperial CinePix

Reklamy

4 responses to “Atak na dzielnicę: Critters na sterydach

  1. Widzialem juz dawno i przyznam ze bylem mile zaskoczony, bo spodziewalem sie gorszego efektu… choc to nadal taki film „na raz”… Dobre do obejrzenia z kolegami przy piwku, nad kupnem bym sie juz jednak zastanowil…

  2. Udało mi się w końcu obejrzeć i powiem szczerze, podobał mi się 🙂
    Dupska nie odrywa ale przyjemnie zajmuje czas przez godzinę z hakiem.
    Koleś spędzający czas w śmietniku przez 90% filmu u małolaty z pistoletem
    z benzyną rządzą 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s