Franek Enstein (VHS)

franekenstein
Autor: Oskar Jach
Patrząc na kasetę nie miałem pojęcia, czego się spodziewać. Nigdy nie słyszałem o tej produkcji. Zresztą chyba nie tylko ja. Poszukiwania informacji na jej temat również nie przyniosły większego skutku. Różne filmweby i google nie dostarczyły mi praktycznie żadnych informacji na temat kreskówki.To wzbudziło moje zainteresowanie i postanowiłem w końcu odpalić taśmę.

Tym razem zdecydowanie więcej będę miał do powiedzenia o samej okładce niż o filmie, ponieważ jest on ekstremalnie słaby. Animacja kuleje, a w niektórych momentach projekcji miałem wrażenie, że więcej akcji i bardziej przemyślany scenariusz znajdę w rodzimym Reksiu. Fabuła jest prosta jak droga do piekła grzesznika. Reporterka kanału ósmego o imieniu Elizabeth Johnson (zero skojarzeń z April O’Neil z kanału szóstego z serii TMNT) dostaje zlecenie od swojego grubego szefa (który wcale nie jest odpowiednikiem pana Burnsa) by przyjrzeć się zamkniętemu od lat laboratorium doktora Ensteina. W redakcji pracuje też szczupły reporter imieniem Scoop (czyżby Vernon?), który pełni rolę zapychacza fabuły pojawiając się od czasu do czasu w niektórych scenach.

1
Podczas infiltracji budynku okazuje się, że laboratorium wcale nie jest tak opuszczone jak mogłoby się wydawać. Bytuje w nim bowiem sam genialny doktor, który w towarzystwie swojego wiernego i lekko przygłupiego żeńskiego robota snuje plan odzyskania utraconych przed laty projektów. Dzięki nim stanie się najbogatszym i najpotężniejszym naukowcem wszech czasów. W zdobyciu władzy nad światem ma mu też pomóc syn Franek – robot stworzony za pomocą skomplikowanej aparatury. Czy mu się to uda? Nie chcę spojlerować, ale zrobił to za mnie opis na okładce.

2
Animacja jest słaba, powtarzalna, niedopracowana. Muzyka niby jest, ale ani ziębi ani grzeje, znika gdzieś w tle. Postacie są tak płaskie jak to tylko możliwe, a że jest ich w całej produkcji raptem sześcioro czy siedmioro (nie licząc dwóch, trzech pojawiających się na ekranie na pół minuty) to zaczynają drażnić już po chwili. Fabuła to zlepek różnych dziwnych pomysłów, kilka pseudo zabawnych scen i jakaś tam historia, która z oryginalnym Frankensteinem ma wspólnego tyle, że Franek posiada dwie śruby w szyi. Więcej nie mam do dodania. Jeśli chcecie przekonać się sami to film wydany na DVD jest do kupienia na Allegro. Kosztuje jakieś cztery złote plus przesyłka.

3
Ale DVD ma inną okładkę niż VHS. A na niej? Dzieje się, oj dzieje! Nie mam absolutnie pojęcia, kto w firmie Mercury Entertainment ze wsi Otrębusy był odpowiedzialny za grafikę i projekt okładki… ale, mój Boże, powinien dostać order uśmiechu albo coś. Sam wysłałbym do tej osoby list z gratulacjami, tylko że dystrybutor nie umieścił na okładce info z cyklu „Projekt okładki: Kazimierz Chapacz”. Oto bowiem mamy śliczny obrazek. Sielankowa trawka, z rosnącymi kwiatuszkami, a na niej stoi sobie srebrny pojazd. Ta łąka czy ogródek znajduje się najwidoczniej wewnątrz laboratorium, bowiem na drugim planie widzimy fragment wystroju tegoż. Za kierownicą bolidu siedzi nasz Franek obejmowany przez Elizabeth za ramię najdłuższą lewą ręką świata. Druga ręka spoczywa na masce zaraz obok jednej piersi. Dolnej części kobiety nie ma albo jest wrośnięta w samochód. Trudno stwierdzić na pewno, bowiem coś takiego jak perspektywa na tym obrazku nie istnieje. Tył to też rewelacja. Pełen cudzysłowów krótki opis mimo niezbyt wielkiej długości i tak opowiada całą historię od A do Z. Jaki jest tego cel? Nie mam pojęcia, to jakby na opakowaniu DVD z filmem „Oszukać przeznaczenie” napisać „Na końcu dzieciaki i tak giną”.

„Franek Enstein” to wyjątkowo słaba, pełna fabularnych dziur i idiotyzmów produkcja. Nie warto na nią tracić czasu. No chyba, że dostaniecie DVD czy VHS w prezencie. Wiedzcie wtedy, że obdarowujący Was nie lubi.

Franek Enstein
aka Frank Enstein
Australia 1994 (?)
Wydanie VHS: Mercury Entertainment
Wydanie DVD: Green Media

Reklamy

One response to “Franek Enstein (VHS)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s