Ethan Mongin (wywiad)

dino-rider_ank001

Pytał: Łukasz Kowalczuk
Dziś wywiad, który obiecałem przy okazji opublikowania początku Skull Gun Bunny. Jeden z kilku nadchodzących w najbliższym czasie. Być może w przyszłości będzie się tu pojawiała jedna rozmowa tygodniowo? Mam taką nadzieję.

Typowy początek. Kilka zdań o sobie.

Jestem ilustratorem i rysownikiem komiksowym z Południowej Karoliny. Uwielbiam science fiction, fantasy i komiksy od dzieciństwa. Pierwszymi obejrzanymi przeze mnie filmami obejrzanymi przeze mnie były RoboCop oraz Gwiezdne Wojny. Pierwszy serial to Doctor Who. Te wczesne inspiracje spowodowały, że na stałe zainteresowałem rysowaniem wymyślonych rzeczy i od dziesiątego roku życia moim celem było pisanie i rysowanie historyjek obrazkowych.
Zacząłem studiować sztukę, design i ilustrację w lokalnym koledżu, potem kontynuowałem naukę w tym kierunku. Od sześciu lat jestem ilustratorem freelancerem. Przez ostatnie dwa lata realizuje swoje komiksowe pomysły. Na razie rozpoczętych jest pięć historii, które bardzo chciałbym skończyć w ciągu najbliższych kilku lat. Póki co, publiczności prezentuję dwa tytuły: The Adventures of Death Elf and Woose oraz Skull Gun Bunny. Kiedy skończę pierwszy etap tych historii (dziesięć odcinków), zajmę się zakończeniem pozostałych i pokażę je światu.

Jak opisałbyś swój związek z G.I.Joe? Miłość? Obsesja?

Moje prace związane z G.I.Joe mają bardzo emocjonalne podłoże. Kiedy byłem mały, moja mama opuściła ojca i zabrała mnie oraz siostrę. Od piątego do osiemnastego roku życia było mi bardzo trudno spędzać czas z tatą. Miałem mieszane uczucia, ale wiem że bardzo mnie kochał. Kiedy nie mógł mnie widzieć w urodziny albo święta, przesyłał mi pojazdy z G.I.Joe. Wielkie paczki z UPS, a w środku Cobra Rage i kartka od taty. Kiedy go odwiedziałem, chodziliśmy do lokalnego sklepu z zabawkami, gdzie mogłem wybrać dwie figurki jako prezent. Za każdym razem, kiedy widzę zabawkę G.I.Joe, przypomina mi to, jak bardzo mój tata się poświęcał – często musiał jechać dziesięć godzin, żeby spędzić ze mną dzień. Rok temu zdecydowałem, że narysuję te postaci, które dostałem od ojca, żeby pokazać jak bardzo to doceniam.

Recondo
Jakiekolwiek sygnały ze strony Hasbro? Na przykład „O, te fan arty są świetne! Pracuj dla nas!”

Jak dotąd nic. Usiłowałem się skontaktować z kimś, kto udzieli mi informacji na temat licencji. Praca dla nich byłaby spełnieniem marzeń. Po prostu rysuję tych bohaterów dla przyjemności, ale to by było niesamowite, gdyby moje prace zostały wykorzystane w oficjalnym produkcie G.I.Joe.

Kolekcjonujesz figurki?

Kolekcjonowałem, kiedy byłem młodszy. Dorastałem kupując i sprzedając je na pchlich targach w okolicy. G.I.Joe i Power of the Force od Kennera były dwiema seriami, które lubiłem najbardziej. Poszedłem do koledżu i nie miałem ani czasu, ani pieniędzy na moje hobby. Dwa lata temu poczułem silną potrzebę, żeby kupić więcej figurek. W związku z sytuacją finansową, zdecydowałem, że zamiast kupować zabawki, narysuję bohaterów. Gdybym miał pieniądze, prawdopodobnie sprawiłbym sobie studio pełne ludków.

Ralph
Inne ulubione marki?

Zawsze dobrze wspominam Dino Riders i Bravestarra z lat 80. Exosquad z wczesnych lat 90. był inną serią, którą lubiłem. Podobały mi się też takie produkcje Kennera z lat 90., jak figurki z filmów Terminator 2 czy Shadow.

Geek Wars robią wrażenie. To twój pomysł, czy zapożyczyłeś go od innych artystów?

Jestem pewny, że jeśli odwiedzisz strony w stylu Devianta, pewnie znajdziesz podobne rzeczy. Mnóstwo ludzi rysuje różne postaci walczące ze sobą. Mnie wyróżnia to, że projektuję cały plakat. Jeśli mam czas, pokazuję, że walka faktycznie miała miejsce. Zaczęło się od sugestii przyjaciela na temat Bena Kenobiego i Gandalfa. Pomysł mi się spodobał i zrobiłem plakat. Opublikowałem go i poprosiłem znajomych, żeby zagłosowali na zwycięzcę. Po tygodniu zapadł werdykt i narysowałem resztę. Teraz, z powodu komiksów, mam przerwę. Ale kolejne dziesięć walk czeka. Potrzebuję czasu na ich ukończenie.

A co byś powiedział na starcie Sknerusa z Kaczulą?

Trudne pytanie. Widzę to tak. Scrooge demoluje Kaczulę, ale w końcu się męczy. Kaczula jest wampirem, więc nie odnosi obrażeń. Stoi i sobie żartuje. Sknerus traci cierpliwość, rzuca laską i odchodzi wściekły. Kaczula wygrywa!

Duckula

Opowiedz o swoich autorskich projektach.

Jest ich mnóstwo. Pracuję jako freelancer, zlecenia mają pierwszeństwo. Kiedy się nimi nie zajmuję, najważniejsze są Death Elf and Woose oraz Skull Gun Bunny. Następni w kolejce są G.I.Joe. Moim celem jest narysowanie każdego klasycznego G.I.Joe z oryginalnej serii. W planach są też Dino-Riders, Żółwie Ninja, Pirates of Dark Water, Bucky O’Hare, Toxic Crusaders, Bravestarr, oraz Exo-Squad. Na końcu Geek Wars. To wszystko sprawia, że jestem bardzo zajęty.

Skull Gun Bunny jest gotowe i całe do przeczytania w sieci. Czy myślisz, że to dobry sposób na promocję?

Jeśli ludzie ciebie nie znają, to nie przeczytają twoich komiksów. Jestem raczej nieznanym artystą, dlatego kilka pierwszych numerów jest dostępnych na mojej stronie. Chciałbym, żeby czytelnicy znali moją twórczość. Potencjalni wydawcy poznają moje projekty bez konieczności posiadania drukowanej wersji. W niecały miesiąc po zamieszczeniu pierwszego Death Elf and Woose dostałem dobrze płatne zlecenie związane w pewnym stopniu z tym komiksem.

014

Jakie są nakłady twoich historyjek? Czy jest możliwość ich zakupu w większych dystrybucjach, czy można je dostać tylko bezpośrednio od ciebie albo na konwentach?

Aktualnie drukuję niewiele kopii i sprzedaję je na imprezach jako ekskluzywny produkt. Nadal uczę się biznesowych aspektów. Jestem pewny, że moje metody produkcji zmienią się w przyszłości. Kiedy gotowe będzie więcej numerów, chcę je wysłać do dużych wydawców, w nadziei, że pomogą mi przy druku większych nakładów. Sprawdzam też opcje e-commerce, które pomogą mi sprzedać moje rzeczy bez wysokich kosztów przesyłki.

D-and-E-Daily_Sunday-2_WEB
Pytałem o Hasbro. Czy jest jakiś odzew ze strony wydawców, serwisów internetowych itp.?

Najwięcej sygnałów odbieram ze strony blogów i fanowskich stron.
Moją pracę bardzo dobrze odebrało kilka serwisów związanych z G.I.Joe. Comics Alliance napisało miły, krótki artykuł o moich pracach poświęconych Joes. Stworzyłem trochę rzeczy inspirowanych Alicją w Krainie Czarów, które zostały opublikowane na stronach poświęconych Alicji.

Plany na resztę roku?

To będzie dość pracowity okres. W najbliższym czasie otrzymam testowe wydruki Skull Gun Bunny. Po zatwierdzeniu, komiks trafi do druku we wrześniu. Na jesieni odwiedzę kilka konwencji, głównie w Północnej i Południowej Karolinie. Aktualnie pracuję nad składem drugiego numeru Death Elf and Woose. Do końca roku chcę skończyć drugie numery Death Elf i Skull Gun Bunny, narysować kolejnych Joes, X-Men z klasycznej kreskówki i następne plakaty Geek Wars.

Wolverine
Kilka słów na koniec dla czytelników Szlamu.

Dziękuję wam za zainteresowanie geekowskim światem komiksów i figurek.

Dzięki za rozmowę!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s