Starcom: Kosmiczne Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych vol.1 (VHS)

starcom
Autor: Oskar Jach
„Co dzieci lubią najbardziej? Kasety z bajkami Eurocomu!”.
Takim hasłem oraz krótką prezentacją innych tytułów dystrybutora przywita nas taśma z odcinkami serialu Starcom.

Zacznijmy więc od krótkiego przybliżenia, o czym traktuje ta dosyć interesująca kreskówka.
Starcom to trzynasto-odcinkowy amerykański serial animowany z 1987 roku. Opowiada o konflikcie gwiezdnej floty oraz złego Imperium Mroku. Główni bohaterowie to żołnierze floty. John Griffin, Paul Corbin oraz James Derringer. Podczas projekcji pierwsze skojarzenie, jakie się nasuwa to seria G.I.Joe. Tu i tu mamy do czynienia z elitarnymi oddziałami „tych dobrych”, którzy za wszelką cenę muszą pokrzyżować plany władzy nad światem „tym złym”. Znajdziemy w tej bajce ekwiwalenty postaci Duke’a, Cobra Commandera, Baroness czy Destro, tyle że w oprawie lekkiej space opera.

StarcomIntro
Tak więc jeśli ktoś lubi wielkie statki kosmiczne, stacje gwiezdne, eksplorację innych planet, wybuchy, lasery i niezły humor, to Starcom sprawdzi się jako doskonały odpowiednik dla Real American Hero. Dużym plusem tej produkcji jest sama animacja. Wszystko narysowano bardzo szczegółowo i z dużym zaangażowaniem. Wybuchy wyglądają jak należy, kosmos jest zachwycający i „kosmiczny”, obce planety pełne życia, pojazdy przemyślane i interesujące, jednym słowem miód. Widać, że osoby odpowiedzialne za rysunki i animację znały się doskonale na swojej robocie. Fabuła nie jest może wybitna, jednak nie powala głupotą jak w przypadku niektórych kreskówek.

snapshot20130603132456
Każdy odcinek to inna historia, najczęściej powiązana w jakiś sposób z jednym z bohaterów. Podoba mi się, że nie zapomniano o takich „drobiazgach” jak brak grawitacji w kosmosie, potrzeba noszenia hełmów czy kończące się paliwo w pojazdach. Nie dostrzegając takich błędów, które pojawiają się w innych produkcjach, można skupić się na historii przedstawionej na ekranie. Silnym elementem tej serii jest również udźwiękowienie. Efekty strzałów czy eksplozji są w moim odczuciu dokładnie takie, jakie powinny być. Głosy postaci jak na polskie warunki też, o dziwo, dobrane są całkiem nieźle. Usłyszymy z głośników między innymi Cezarego Pazurę, Krzysztofa Ibisza czy Jerzego Złotnickiego. Naprawdę szkoda, że kreskówka doczekała jedynie trzynastu odcinków. Jest w niej potencjał na coś znacznie dłuższego.

snapshot20130603132558

Przejdźmy więc do podsumowania tego wydania VHS. Na początku wita nas zbiorowy trailer innych bajek, o którym wspomniałem w przedmowie. Tuż po nim przechodzimy do projekcji epizodów. Na taśmie znajdują się całe dwa. Fabuła w skrócie:

Wielka wpadka (odcinek znany też jako Wirus w systemie) – siły mroku postanawiają uprowadzić nowego satelitę obronnego Starcom by przeprogramować go i wykorzystać do własnych celów. Nie wiedzą jednak, że urządzenie jest w dość szczególny sposób uszkodzone.

snapshot20130603132527
Niebezpieczny kulig – stacja badawcza, na której znajduje się matka i siostra Derringera zostaje zaatakowany przez sondy sił mroku. Czy ekipie Starcom uda się odszukać na czas dryfującą w przestrzeni stację nim ludziom na niej skończy się powietrze?

url
Po projekcji pomyślałem sobie „ale to już?”. Na tyle zaciekawiło mnie uniwersum Starcom, że chciałem oglądać dalej. Niestety to był naprawdę koniec. Dwa krótkie odcinki i tyle. Dobrze, że to nie jedyna taśma, jaką posiadam. Wydanie VHS jest dość przyjemne dla oka. Okładka, jak na Eurocom przystało, pozbawiona jest wodotrysków i niepotrzebnego nadmiaru detali. Ma za to całkiem przyjemny rysunek (coś mi podpowiada, że robiony przez Polaka) i krótki opis, kto za to wydanie jest odpowiedzialny.

Polecam zapoznanie się z tą ciekawą serią. Jeśli nie chwyci Was za serce to przynajmniej zobaczycie jak mogłoby wyglądać G.I.Joe w przestrzeni kosmicznej. Jak dla mnie bardzo fajna produkcja.

Starcom: the U.S. Space Force
aka Starcom: Kosmiczne Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych
Stany Zjednoczone 1987
Wydanie VHS: Eurocom

Reklamy

2 responses to “Starcom: Kosmiczne Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych vol.1 (VHS)

  1. G.I.Joe MIALO swoje przygody w przestrzeni kosmicznej 😉 I to niejeden raz 😀
    A swoja droga, jakie inne produkcje przedstawia trailer na kasecie?
    A skoro mamy sily MROKU, od razu nasuwa sie pytanie o ewentualne podobienstwa Starcomu ( czy wrecz zrzynki ) z Gwiednymi Wojnami. Widac tam jakas inspiracje czy to jednak zupelnie autorski produkt? 🙂

    • Z kreskówek pokazują:
      DENVER OSTATNI DINOZAUR, BABAR, JAKIEŚ GÓW… O MISIACH W LESIE, ULISSES, INSPEKTOR GADŻET, ŁEBSKI HARRY.
      Wszystko zmiksowane w góra 15 sekundową papkę wizualną 🙂
      A z tym kosmosem miałem na myśli przeniesienie całego Joe w kosmos, mam świadomość, że zapewne w co najmniej kilku tłukli się „in space” 😀 Może źle dobrałem słowa.
      Porównanie ze Star Wars? Jak już o tym wspomniałeś to zacząłem dumać i wydumałem, że w sumie coś w tym jest. Chociaż nie ma klasycznego ojciec/syn, R2D2 i C3PO a przynajmniej nie w odcinkach, które widziałem. 🙂 Ale może coś w tym jest.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s