ABC Warriors: The Meknificent Seven (DC, TP 2005)

dcmeksevenlargeAutor: Jakub Milszewski
Sentymentalny ze mnie facet. Znów przyszło mi wrócić do czegoś, z czym miałem do czynienia jakiś czas temu. I znów padło na roboty, ale te mniej kanciaste i mniej znane nad Wisłą. Jeśli jeszcze tej parszywej siódemki nie znacie, to przedstawiam Wam ABC Warriors: The Meknificent Seven!

Zacznijmy od historii. ABC Warriors to seria stworzona przez Pata Millsa, gościa, który w latach 70. był jednym z autorów reanimujących brytyjską scenę komiksową. Seria o robotach i stworzony na jej potrzeby świat, w którym zimna wojna przerodziła się w gorącą, to chyba najdonioślejsza praca tego scenarzysty. Komiksów z tego cyklu było całkiem dużo, począwszy od samej serii ABC Warriors…

…a skończywszy na przygodach poszczególnych postaci, co przedstawiały choćby serie Torquemada czy Deadlock. Nie można też nie wspomnieć, że Mills stworzył wydawanego swojego czasu i u nas Slaine’a i maczał palce w tworzeniu przygód Sędziego Dredda.

07
Do rzeczy. ABC Warriors ukazywało się począwszy od 1979 roku na łamach popularnego magazynu 2000 A.D. Roboty Millsa zadebiutowały w 119 numerze magazynu. Siedmioplanszową historyjkę zatytułowaną po prostu A.B.C. Warriors narysował facet, który zrobił potem sporą karierę: Kevin O’Neill. Od tego opowiadania zaczyna się też tom The Meknificent Seven będący niczym innym, jak zbiorowym wydaniem 11 pierwszych historii z cyklu. Dla jasności: omawiany tom został wydany w Stanach Zjednoczonych przez DC Comics w 2005 roku i był pierwszym z serii kilku, których zadaniem było przypomnienie przygód metalowych wojowników amerykańskiej publiczności. Na łamach The Meknificent Seven znalazło się zatem 11 pierwszych odcinków serii, bez żadnych zmian, cięć, przestawień. Ot, po prostu historie w czarno-białej wersji, wrzucone jedna po drugiej do jednego grzbietu, bez zbędnych bonusów (poza bodajże trzema okładkami 2000 AD i stroną z krótkimi biogramami twórców). Wypada dodać, że ABC Warriors: The Meknificent Seven zakupiłem za małe pieniądze za pośrednictwem sklepu Multiversum.

abc_warrior_1_illus4
Tytułowi ABC Warriors to grupa robotów-żołnierzy, którzy zostali wytypowani do wykonania niewykonalnego ponoć zadania: mają zaprowadzić pokój na Marsie. Każdy z członków drużyny ma swoją historię – te wątki jednak nie są specjalnie rozwijane. I tak szef grupy, Hammerstein, jest walecznym żołnierzem i patriotą, który przeciwstawił się swoim szefom, Happy Shrapnel i Joe Pineapples to jego kumple z oddziału, przy czym Joe jest strzelcem wyborowym. Do tego Mills dokoptował Mongrola, głupkowatego robota napędzanego żądzą zemsty, Blackblooda, ex-żołnierza wrogiego obozu, który przeszedł pranie mózgu, Deadlocka, czyli kapłana i magika w jednym. Siódmym członkiem ekipy jest The Mess – robot, który został zamieniony w ciecz.

powerpaws
The Meknificent Seven można w zasadzie podzielić na dwie części: pierwszą z nich stanowią opowiadania przybliżające nam początki grupy, drugą zaś jej przygody na Marsie. No i cóż, jeśli ktoś czytał np. Sędziego Dredda publikowanego w 2000 AD, będzie wiedział, z czym jeść omawiany tom. Narracja jest dość typowa dla przełomu lat 70. i 80., zaś rysunków na stronie jest czasami tak dużo, że trudno się połapać. Dialogi są patetyczne, sceny, które dziś rysownicy tworzyliby w pocie czoła, zostają zdegradowane w najlepszym wypadku do kilku kadrów. Kontekst i narrację jako taką mamy jedynie w postaci tekstowej, w rysunkach cały czas musi się coś dziać, ktoś musi dostawać po metalowej szczęce, ktoś inny musi płonąć. Wyobraźnia Millsa jest przy tym wszystkim zupełnie nieskrępowana.

Mam świadomość tego, że spora część sytuacji zawartych w tych komiksach nie znalazłaby się na łamach serii wydawanych obecnie przez duże wydawnictwa, bo jest tak pulpowa, że aż boli. Do tego Mills momentami chyba na siłę próbował zrobić komiks z morałem. Mamy zatem żołnierza zamieniającego się w pacyfistę, który zostaje zdradzony przez ludzi, więc zaczyna żyć rządzą zemsty. Mamy robota, z którego wszyscy się śmieją, toteż musi on udowodnić swoją wartość. Mamy wreszcie małpy, które walczą o swoją suwerenność na Marsie.

joe-pinapples-abc-warriors
Pomysły Millsa zilustrowała grupa niezłych zawodników. 11 odcinków ABC Warriors zawartych w tomie narysowało sześciu rysowników, z czego większość z nich znana jest z komiksów publikowanych w 2000 AD (głównie uniwersum Judge Dredd i ABC Warriors właśnie): Brett Ewins, Carlos Ezquerra, Brendan McCarthy, Mike McMahon, Dave Gibbons (Watchmen), Kevin O’Neill (Liga Niezwykłych Gentlemanów). Szczególnie nastawiałem się na prace tych dwóch ostatnich, wiadomo, ale szczerze – w stylistyce ABC Warriors wszystkie plansze wyglądają równie oldskulowo i undergroundowo. Trudno mi w tych pracach Gibbonsa i O’Neilla rozpoznać styl, którym zachwycałem się przy lekturze ich najbardziej znanych prac. Nie zrozumcie mnie źle – rysunki nie są brzydkie. Są bardzo klasyczne. W tamtym czasie artyści nie wypracowali jeszcze znaków rozpoznawczych, ale DC Comics chyba bardzo ich dorobek szanuje, bo w notce na czwartej okładce tytuły ich najbardziej znanych serii napisano WERSALIKAMI, w przeciwieństwie do innych. Z całej szóstki artystów na plus wyróżnił się moim zdaniem McMahon, którego prace przypominają mi nieco styl Cama Kennedy’ego, którego Star Wars bardzo pozytywnie mnie kiedyś zaskoczyło (a który wypłynął na szerokie wody, uwaga, uwaga, dzięki… 2000 AD i Judge Dredd).

abcpanel01
Zdaję sobie sprawę, że powyższy opis może brzmieć trochę zniechęcająco, warto jednak The Meknificent Seven potraktować jako kawałek historii komiksu. Jeśli komuś odpowiada taki sposób opowiadania, jak u Millsa z początków lat 80., to smacznego. Mnie nie do końca pasuje, za młody chyba jestem, ale miałem frajdę przy lekturze. Może dlatego, że zdawałem sobie sprawę z ewolucji, jaką przeszedł komiks jako medium w ciągu ostatnich 30 lat, a przecież historie w The Meknificent Seven są sporo starsze ode mnie. Ponadto wiem, że ABC Warriors ewoluowało wraz ze swoim medium – dzisiejsze komiksy z tej serii to kawał porządnego i wstrząsającego sci-fi.

Zresztą drugim wypuszczonym przez DC Comics tomem z cyklu jest The Black Hole, wydane pierwotnie w 1988 roku. Czyta się już zupełnie inaczej, ale o tym kiedy indziej…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s