Żołnierze kosmicznej błyskawicy (VHS)

okładka
Autor: Oskar Jach
Po projekcji tego anime chciałem od razu napisać recenzję.
Po dziesięciu minutach wgapiania się w pustą stronę, wyszedłem zrobić sobie kawę i przemyśleć, co ja właściwie u licha obejrzałem i jak mam ubrać to w słowa, tak by miało sens. Żołnierze to dziwna produkcja. Pod absolutnie każdym względem. Dlaczego?

1
Zacznijmy od fabuły. Opiszę ją na tyle, na ile zrozumiałem chaos widoczny na ekranie – właściwie wylewający się z niego niczym szlam. Akcja dzieje się w przyszłości. Wszechświatem chce zawładnąć zły Mroczny Imperator. Przeszkodzić mu w tym celu mają kosmiczne siły porządkowe, które posiadają na wyposażeniu olbrzymie statki i roboty przypominającego Daimosa albo Voltrona. Więcej detali nie jest potrzebne w opisie fabuły, bo produkcja to i tak maksymalny zlepek, różnych przypadkowych scen udających kompletną całość.

Jest tutaj wszystko: duże roboty, strzelanina, kosmiczna technologia, potwory i obcy. W normalnych okolicznościach brzmiałoby to co najmniej zachęcająco. Problem w tym, że wszystko to podane jest w ordynarnie niezjadliwej formie. Wyobraźcie sobie was samych podczas projekcji. Patrzycie na scenę, w której dzieci pilotują robota, który trzyma w ręce pistolet a sekundę później w innym ujęciu zadaje cios mieczem. Albo mostek kapitański – kapitan raz narysowany kreską w stylu „Gigi” a sekundę później znów z innego ujęcia w stylu „Daimosa”. Kompletny chaos. Sprawdziłem, o co w tym chodzi i okazuje się, że to grubsza sprawa. Otóż, Joseph Lai, który za to “dzieło” jest odpowiedzialny, zakupił prawa do mnóstwa obskurnych kreskówek z Korei Południowej, pociął, pomieszał i zmontował wszystko do kupy po czym wypuścił “Żołnierzy kosmicznej błyskawicy” na rynek.

2
Udało mi się ustalić, że produkcja ta, składa się z fragmentów następujących anime: Savior of the Earth, Defenders of Space – Phoenix-bot Phoenix King, King Robot, Protectors of Universe – Super Express Mazinger 7, Solar Adventure, Space Transformers – Micro-Commando Diatron-5, Super Mazinger 3 a także Iron Man Trio. Wow. Imponująca lista. Żadnej, z powyżej wymienionych produkcji nigdy nie widziałem, i mój Boże, dzięki tej kasecie już wiem, że powinienem trzymać się od nich jak najdalej. Wisienką na torcie tego wydania jest też lektor. Wyobraźcie sobie scenę, w której głowy państw prowadzą między sobą dialog, a kwestie reprezentanta któregoś azjatyckiego kraju lektor czyta w następujący sposób „Amelyka wysyła na mój kraj lakiety, to niedopuscalne”.

Generalnie, animowana masakra na skalę, jakiej nigdy wcześniej nie widziałem. Jedyne, co w przypadku tej produkcji trzyma jako taki poziom, to okładka VHS. Nie jest źle, co prawda rysunek z bohaterami i robotem na froncie ma się nijak do tego jak wyglądają oni w produkcji (naturalnie, zależnie od aktualnie pokazywanej sceny), ale przynajmniej nie ma tutaj ewidentnych kretynizmów. Jeśli się nie boicie udaru mózgu, to możecie znaleźć tę produkcję w Internecie. Zobaczycie wtedy (pod warunkiem, że nie zamarzną Wam oczy), jak zdecydowanie NIE POWINNO wyglądać anime.

3
PS. Warto wspomnieć, że produkcja raczy nas takimi smaczkami, jak neonowa półprzezroczysta Godzilla atakująca miasto. Cool.

Żołnierze kosmicznej błyskawicy
aka Space Thunder Kids
Stany Zjednoczone 1991
Wydanie VHS: Vision

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s