The Zombies That Ate The World #1-8 (Devil’s Due/Humanoids, luty-październik 2009)

Untitled - 00
Autor: Jakub Milszewski
Wyobraźcie sobie dwóch cwaniaczków – jeden jest totalnym nerdem mieszkającym z matką, drugi tępym, ale romantycznym osiłkiem. I do tego laska. Wyobraźcie sobie ich w świecie, gdzie ludzie żyją ramię w ramię z zombie, które nie łakną mózgów. I jeszcze sobie wyobraźcie, że ci ludzie muszą się tymi zombie opiekować. Czyż to nie piękny świat?

Untitled - 04
Po komiks The Zombies That Ate The World sięgnąłem tylko i wyłącznie dlatego, że na jego okładce znajdowało się nazwisko Guy Davis. Uwielbiam Hellboya, mógłbym pasjami czytać jego kolejne przygody, a Davis jest jednym z gości, którzy rysowali serię B.P.R.D., i to ze sporym powodzeniem. Nad nazwiskiem Davisa znajduje się jeszcze nazwisko Jerry’ego Frissena. Czytaliście kiedyś jego serię Lucha Libre? Ja czytałem i podobało mi się. Do tego tytuł TZTATW brzmiał dość apokaliptycznie, spodziewałem się mieszanki horroru i komiksu katastroficznego. Wystarczyło na zachętę.

Untitled - 34
Czym jest TZTATW? Na pewno nie mieszanką horroru i komiksu katastroficznego, ale zawiedziony nie byłem. Seria Davisa i Frissena to rewelacyjna czarna komedia, pod której adaptacją filmową na spółkę podpisać mogli by się George Romero i Robert Rodriguez. Akcja dzieje się w alternatywnej rzeczywistości, w której zmarli wracają do życia jako dość tępawe zombie. Sęk w tym, że są w zasadzie nieszkodliwi (w większości), więc rząd wprowadza obowiązek opiekowania się zmarłymi członkami rodzin. W takim świecie funkcjonują nasi bohaterowie: pryszczaty nieudacznik Karl Neard, jego siostra Maggie i wielki osiłek z Belgii Freddy Merckx, który nieustannie ślini się do Maggie i marzy o belgijskim sosie.

Untitled - 43
Rzeczona trójka zarabia na życie jako łowcy zombie. Jedni chcą się pozbyć z domu zmarłego teścia, inni zaś potrzebują jakiejś zmarłej gwiazdy filmowej do nowej produkcji – klienteli nie brakuje. Nie brakuje też przygód, absurdalnych sytuacji, zwrotów akcji, szargania świętości, a nade wszystko nie brakuje znakomitego humoru. Wierzcie mi, z natury dość ponury ze mnie koleś, ale osiem odcinków TZTATW rozbawiło mnie jak mało co. Na jesień jak znalazł. Gagi, humor sytuacyjny, absurd, sporo bezsensownej przemocy i zombie jako wisienka na torcie – czego więcej człowiekowi potrzeba do szczęścia? Nic, a tutaj jeszcze dostajemy w bonusie naparzających się zombie-papieży.

Untitled - 54
Zabawna jest już sama sytuacja, w jakiej scenarzysta postawił bohaterów. Dzięki niej poznajemy razem z nimi świat, ale ów nie stoi w miejscu jak w Marvelu. Wszystko się rozwija. W ciągu kilku miesięcy nasi bohaterowie przechodzą wręcz nieodwracalne zmiany, co jest rzadkością w takiej lekkiej komiksowej konwencji.
Nie mogę nie wspomnieć o pracy, jaką odwalił tutaj Guy Davis. Zawsze miałem wrażenie, że pracując przy komiksach ze świata Mignoli musi się ograniczać. Tutaj rozwinął skrzydła i pokazał swój prawdziwy styl. Jest dużo przerysowania, karykatury, jest kolorowo i zabawnie. Rysunki w TZTATW to kwintesencja komiksu. Zapewniam, że wystarczy tylko pobieżnie rzucić okiem na dowolną planszę i od razu ma się uśmiech na masce. Davisowi udało się ukazać humor sytuacyjny nawet za pomocą pojedynczych kadrów, a to dzięki kapitalnym projektom postaci. Karl chodzi zawsze ubrany niczym Indiana Jones, Maggie zawsze ma na sobie ogrodniczki, a Freddy mógłby się równie dobrze odnaleźć na stronach Jeża Jerzego. A zombie to zombie, chyba wiecie, jak wygląda trup?

ztatw_08_019
Jeśli po lekturze tej recenzji zabierzecie się za czytanie TZTATW i spodoba wam się od razu, to wiedzcie, że to dopiero początek. Seria pędzi do przodu i z każdym odcinkiem bawi coraz bardziej więc dozujcie ją sobie powolutku.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s