Erotic Worlds of Frank Thorne #6 (Eros Comics, czerwiec 1991)

Autor: Łukasz Kowalczuk
eroticthorne1
Kolejny skarb, który wyłowiłem z przepastnych kartonów Kuby Babczyńskiego, to The Erotic Worlds of Frank Thorne. Szósty numer serii jest w całości poświęcony rudej wojowniczce stworzonej przez Roberta E. Howarda i spopularyzowana przez Marvela. Red Sonja rysowana przez Franka Thorne’a osiągnęła sukces na tyle duży, że na fanowskich zlotach zaczęły pojawiać się dziewczyny ubrane w żelazne bikini. Pierwsza część zeszytu to wspomnienia autora z konwentów, na których najpierw oceniał fanki wcielające się w postać Czerwonej Sonii. Temat ewoluował i tak powstał The Wizard and Red Sonja Show, który jednocześnie stanowi fabularną podstawę krótkiego komiksu przedstawionego w części drugiej.

Swoją drogą, fajnie by było zobaczyć Grzegorza Rosińskiego przebranego za nordyckiego czarnoksiężnika i wystawiającego noty sobowtórom Thorgala.

eroticthorne2
Frank Thorne to twórca, który zdobył uznanie po przejęciu serii Red Sonja. Jego praca, słusznie zresztą, doczekała się pochwał u właściciela najbardziej zdradliwego uśmiechu w przemyśle komiksowym, czyli samego Stana Lee. Historyjka, o której dziś mowa, została pierwotnie wydana w Savage Sword of Conan #29 w 1978 roku. Erotyki jest więc tu tyle, co kot napłakał. Thorne mógł sobie pozwolić na więcej w swoich kolejnych dziełach rysowanych dla Heavy Metal oraz Eros Comics.

The Wizard and Red Sonja opowiada o czarowniku, który wzywa do siebie Czerwoną Sonię. Czar okazuje się na tyle skuteczny, że na scenie pojawia się pięć dam i trzeba sprawdzić, która jest prawdziwa. Rzecz błaha, ale sprawnie napisana i czyta się przyjemnie. Kameralne fantasy to chyba dobre określenie. Coś w sam raz na średnio-długie posiedzenie w toalecie. Kreska Thorne’a jest klasyczna i może się podobać. Ciekawie wypada porównanie pań ze zdjęć z narysowanymi postaciami. Thorne tu i ówdzie dodał kilka centymetrów, ale wszystko odbyło się w duchu poszanowania dla anatomii. Dopiero kilkanaście lat później różni partacze wzięli sobie mocno do serca określenie „talia osy”.

eroticthorne3

Oto, jak wyglądał spektakl w rzeczywistości. Uwaga, jakość nagrania nie jest najlepsza, wszak zostało zrealizowane na długo przed erą kamery w każdym telefonie… Występująca tu Wendy Pini to nie byle kto, bo współautorka znanego ElfQuest!

Ten zeszyt to świetny dokument dla cosplayerów oraz miłośników konwentów i pulpowego fantasy. Szczególnie tych śliniących się do każdej przedstawicielki płci pięknej, która nie ucieka. Sympatyczna rzecz, ale po pozostałe numery serii sięgnę tylko pod warunkiem, że znowu znajdę je w jakimś zapomnianym kartonie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s