Star Wars: Droids

Autor: Tomasz Wojtasik
Po bolesnym seansie jaki sobie urządziłem z animowaną wersją przygód Ewoków, do kolejnej produkcji Lucasa zasiadłem niechętnie. Pocieszające było jednak to, że zamiast dwóch sezonów po paręnaście odcinków twórcy zaoferowali jedynie trzynaście epizodów.

Podobnie jak w przypadku The Ewoks, Star Wars Droids stanowią swego rodzaju prequel do wydarzeń znanych ze klasycznej trylogii. W tym przypadku widz jest świadkiem rozmaitych perypetii, w które są uwikłane dobrze znane z uniwersum drozdy R2-D2 i C-3PO. W przeciągu trzynastu odcinków bohaterowie biorą między innymi udział w konflikcie z gangiem rodziny Fromm, zwalczaniu kosmicznych piratów i przywróceniu porządku w królestwie Tammuz-an. Każdy epizod, w nieco ponad dwudziestu minutach, dość zwięźle przedstawia losy obu droidów.

Dra6
W porównaniu do The Ewoks, ta seria wypada pod względem fabularnym znacznie lepiej. Przede wszystkim ze względu na wspomnianą zwięzłość. Fakt, żaden z odcinków nie porwał mnie tak, by ze ślinotokiem przykleić się do monitora. Jednak w porównaniu do śmiertelnie nudnych Ewoków, których perypetiami można spokojnie torturować więźniów w Guantanamo, losy R2-D2 i C-3PO prezentują się solidnie. Wedle sprawdzonych schematów budowania akcji widz jest prowadzony za rękę od zawiązania się głównego wątku danego epizodu do happy endu. Bez niepotrzebnych wtrąceń.

DroidsStarlog
Drugi plus serii polega na tym, że faktycznie można dostrzec powiązania pomiędzy kreskówką a uniwersum Lucasa. O ile Ewoki (nie to, żebym się nad nimi dodatkowo pastwił, tak wychodzi) wykazują związek z serią wyłącznie poprzez nazwę, to w przypadku tej kreskówki wszystko jest rozsądnie umiejscowione w świecie Gwiezdnych Wojen. Począwszy od kreacji tytułowych postaci (a z tym bywa różnie) poprzez przewijanie się wątków takich jak konflikt Rebeliantów z Imperium, a kończąc na pojawieniu się w odcinkach takich postaci jak chociażby Bobba Fett, IG-88 bądź też Szturmowcy (którym, o dziwo udaje się w coś trafić podczas strzelania). Nie jest to wprawdzie coś na co zwracam szczególną uwagę, niemniej jednak od serii będącej (jakby nie patrzeć) spin-offem wymaga się jakiegoś minimum nawiązania do głównej produkcji. Tutaj jest to wykonane sumiennie.

fettanimated
Od strony graficznej także jest dobrze, stwierdziłbym że rzemieślniczo dobrze. W latach osiemdziesiątych powstała masa kreskówek prezentująca się znacznie lepiej, jednak graficy odpowiedzialni za Star Wars Droids wykonali swoją pracę tak, że odcinki nie są przejawem pastwienia się nad wzrokiem widza.
Jeśli chodzi o minusy tej produkcji, to nie doszukałem się czegokolwiek co mogłoby szczególnie obrzydzić zapoznanie się z kreskówką. Niemniej dość irytujący był momentami jeden z tytułowych bohaterów – C-3PO. Każdy, kto oglądał „Gwiezdne Wojny” jest przyzwyczajony do tej postaci jako do przeintelektualizowanego, lekko tchórzliwego robota. Twórcy kreskówki jednak postanowili esencję C-3PO pociągnąć do ekstremum i zrobić z niego kompletną pierdołę. Pomijając już zupełnie jego strachliwy charakter, robot zalicza wywrotki i wpada na różne, przypadkowe obiekty z taką samą częstotliwością co bohaterowie filmików pokazywanych swego czasu w „Śmiechu Warte”. Nigdy nie byłem entuzjastą takich tanich gagów, zatem i w tym przypadku oglądanie jak droid przegrywa z grawitacją lekko podnosiło mi ciśnienie.

546starwars_droids
Przyznam szczerze, że jestem pozytywnie zaskoczony tym, co zrobili z wątkiem droidów twórcy z Lucas Films. Jak się okazało, twórcom lepiej wychodzi wymyślanie historii o robotach niż o plemionach z Endor i przebrnięcie przez wszystkie odcinki nie stanowiło większego problemu. Trochę nie rozumiem polityki wytwórni, która wypuściła zaledwie trzynaście odcinków całkiem dobrego serialu i dwa sezony gniota, przez który ciężko przebrnąć. Z drugiej strony jednak przypuszczam, że gdyby produkcję pociągnąć przez kolejne kilkanaście odcinków, w pewnym momencie stałaby się nużąca. Zatem lepiej, że zakończyło się na parunastu odcinkach zasługujących na solidne 3,5/6.

Ciekawostka na deser (przyp. ŁK)

Star Wars: Droids
USA 1985-1986, reż. Ken Stephenson
Wydanie VHS: BBC, odcinki 5-8
Wydanie DVD: 2004, Fox

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s