Arena: Kosmiczny wpierdol

skanowanie0001
Autor: Grzegorz Kłos
Gdyby pominąć cały kosmiczno-futurystyczny kostium, to film Petera Manoogina byłby po prostu kolejną produkcją inspirowaną sukcesem Rocky’ego czy Karate Kida. Trafiły tu wszelkie konwencjonalne klisze, jakie tylko przychodzą do głowy, z podstępnym promotorem, buńczucznym montażem i slow motion na czele. Na szczęście oprócz tego twórcy zaserwowali widzom czystej wody space operę, po brzegi wypełnioną przepysznymi efektami specjalnymi i zaskakującymi, jak na kino klasy B, pomysłami.

Arena_1
Kiedy w połowie lat 90. zobaczyłem na półce wypożyczalni okładkę Areny, spociły mi się dłonie. Futurystyczny ring, zawodnik trzymający gardę i górujący nad nim humanoidalny stwór – później okazał się Hornem, międzygalaktycznym championem – robiły kolosalne wrażenie. Kasetę upolowałem kilka lat temu, jednak sam film zobaczyłem dopiero niedawno. I żeby było śmieszniej – na DVD.

O scenariuszu duetu Danny Bilson i Paul De Meo (napisali wspólnie m.in. The Rocketeer) nie można powiedzieć nic dobrego. Z drugiej strony – pokażcie mi kogoś, kto sięga po takie produkcje licząc na fabularną ekwilibrystykę i oscarowe aktorstwo. Nie, w Arenie chodzi wyłącznie o międzygatunkową naparzankę między ludźmi i kosmicznymi kreaturami, które dostają srogi wpierdol. I w tym aspekcie film Manoogina spełnił moje oczekiwania w stu procentach.

Arena_2
Przeciwnicy Steve’a Armstronga, „ostatniej nadziei ludzkości”, pod każdym względem są doskonali. Charakteryzację kreatur wykonano z wielkim pietyzmem, zwracając uwagę na najdrobniejszy szczegół. Zapaśnicy mają wymyślne formy, reprezentują różne gatunki i style walki. Czy wyobrażacie sobie, aby dzisiaj ktokolwiek odważył się nakręcić sekwencję walki z gigantem przypominającym modliszkę (!) bez pomocy komputera? W Arenie podobnych scen jest kilka i wszystkie wypadają równie znakomicie. Co w sumie nie powinno dziwić, bo maczali w nich palce m.in. John Carl Buechler, Screaming Mad George i Steve Wang.

Arena_7_gif
Pewnie wielokrotnie spotykaliście się ze stwierdzeniem, że „cały budżet poszedł na efekty”. Niestety, w przypadku Areny nie jest to określenie na wyrost. Kiedy będziecie oglądać film, przyjrzyjcie się drugiemu planowi, trybunom czy dekoracjom. Tu królują folia aluminiowa, karton, gips i makijaż rodem ze starych teledysków Małgorzaty Ostrowskiej. Skojarzenia ze Star Trekiem czy Babylon 5 są również na miejscu, zwłaszcza, że w obsadzie znalazło się kilku aktorów grających w tych serialach.

Arena_3
Arena, obok Robot Jox i Intruza, była w zasadzie łabędzim śpiewem wytwórni Empire Pictures. Filmem ani wybitnym, ani specjalnie nieudanym. Ot, typowym średniakiem, który przepadł w odmętach oceanu lepszych tytułów, dziś uchodzących za kultowe. Wystarczy wspomnieć Re-Animatora czy Ghoulies. Niedługo po premierze borykające się z trudnościami finansowymi Empire zamknięto, a na jego miejsce powstało funkcjonujące do dziś Full Moon Pictures. Błyskotliwe i odważne produkcje, często wyłamujące się z ram kina klasy B, ustąpiły miejsca w większości wtórnym i z roku na rok coraz biedniejszym filmom o morderczych lalkach.

Arena_6
Wydanie VHS i DVD:
W Polsce Arena ukazała się w dwóch wydaniach, z czego moje to pirat – brytyjski VHS Entertainment in Video z wgranym polskim lektorem. Drugie to „mały” Imperial, stosunkowo łatwy do kupienia (np. TUTAJ -> http://allegro.pl/vhs-arena-rarytas-i3957959286.html). Odnośnie DVD – film Manoogina został kilka miesięcy temu wydany nakładem amerykańskiego Shout!Factory. W dwupłytowym pakiecie 4 Sci-fi Movie Maraton oprócz Areny znalazły się Eliminators, America 3000 oraz The Time Guardians. Wszystkie zostały wyczyszczone i co ważne – mają oryginalne proporcje obrazu. Cena za zestaw to jakieś 7 funtów. Nie zastanawiajcie się, tylko dodajcie do koszyka.

91nKb04aNML._SL1500_
Arena
Stany Zjednoczone / Włochy, 1989, reż. Peter Manoogin
Wydanie DVD: Shout!Facotry
Wydanie VHS: Imperial Entertainment

Reklamy

One response to “Arena: Kosmiczny wpierdol

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s