13 Okładek VHS tak złych, że aż dobrych

Autor: Krystian Kujda
Kiedy Szlam.net poprosił mnie o wybór top 13 złych okładek kaset VHS, stanąłem przed nie lada wyzwaniem. Jak z setek pięknych, kiczowatych grafik, wybrać tą jedyną trzynastkę? I co to znaczy „złych”? Przecież okładki te (jak i same filmy) dostarczały nam świetnej rozrywki. Dlatego też proszę potraktować poniższe zestawienie jako umowne. Starałem się wybrać okładki najbardziej reprezentatywnych dystrybutorów polskiego rynku video wczesnych lat 90., a ich kolejność jest czysto przypadkowa. Po więcej przyjemności odsyłam do wciąż rozrastającego się archiwum The Legendary VHS.

1. Potwór z jeziora
(aka Beast from Beyond), 1980, dystr. Video Rondo

beast from beyond f
Upośledzone dzieci polskiej szkoły plakatu – tak chyba można określić niektóre okładki dystrybutora Video Rondo z Gdyni. Często malowane przez studentów i wykładowców ASP, którzy nie mieli nawet okazji obejrzeć filmu, do którego okładkę tworzyli. Ten niebieski, zdziwiony potwór obiecuje niezłą rozrywkę zamiast której niestety dostajemy posępne, nudne kino. Nieruchawy potwór miga co prawda kilka razy na ekranie w głębokich ciemnościach, ale gdzie mu tam do tego z okładki.
Więcej okładek Video Rondo

2. Krwiożercze ostrza
(aka Blades), 1989, dystr. Silesia Film

blades f
Silesia Film to bardzo zasłużony dystrybutor na polskim rynku video. Ja najbardziej lubię ich okładki z tzw. „siwej serii”, na których fragmenty oryginalnej grafiki prosto z Los Angeles, U.S.A. zapakowane są w siermiężne opakowania zastępcze rodem z PRL-u. Sam film w tym przypadku też jest godny uwagi – jest to komediowy horror o krwiożerczej kosiarce do trawy inspirowany „Szczękami” Spielberga.
Więcej okładek z „siwej serii”

3. Mózg
(aka The Brain), 1988, dystr. DG Film

brain f
Gigantyczny, żarłoczny mózg z kosmosu i jeden z najlepszych tagline’ów ever. Obok takiej okładki nie da się przejść obojętnie. Co więcej, ten niezwykle przyjemny kanadyjski horror nie zawodzi pokładanych w nim nadziei – wielki, gumowy mózg rzeczywiście jest głodny!

4. Bruce Lee wstaje z grobu i walczy
(aka Bruce Lee Fights Back from the Grave), 1976, dystr. Montevideo

bruce lee fights back from the grave f
Piramidalne oszustwo w tradycji bruceploitation. Na okładce zmartwychwstały Bruce Lee zaraz spuści łomot skrzydlatemu potworowi aby ocalić roznegliżowaną laskę. Wow! Kto by tego nie chciał zobaczyć? Film zaczyna się równie obiecująco – zbliżenie na nagrobek Bruce’a, trzask błyskawicy i oto gwiazda „Wejścia smoka” wyskakuje spod ziemi gotowa do mordobicia. I tyle. Tutaj wątek zmartwychwstania się urywa. W dalszej części filmu nie ma żadnych potworów, nie ma nawet samego Bruce’a Lee. Jest za to jeden z jego licznych naśladowców – Bruce K.L. Lea i dość nużące kung fu.

5. Ponura wieża
(aka Dark Tower), 1989, dystr. Magma

dark tower f
Ta poharatana łapa sięgająca złowieszczo przez żaluzje dała początek mojej kolekcji kaset. Do zakupu skłoniła mnie oczywiście okładka. Sam film, horror o nawiedzonym wieżowcu, dość szybko zatarł się w mojej pamięci.

6. Bal przebierańców
(aka Hollow Gate), 1988, dystr. Gaby International

hollow gate
Jednolita, uboga szata graficzna, która cechowała sporą część okładek dystrybutora Gaby International, w tym wypadku świetnie oddaje klimat filmu. „Bal przebierańców” to niskobudżetowy, dość obskurny slasher z kuriozalnym aktorstwem i rozwiązaniami fabularnymi.

7. Hydra
(aka Zaat), 1971, dystr. Videoscar

hydra f
Zielony, morski potwór (który W OGÓLE nie przypomina Potwora z Czarnej Laguny*) ucieka przed policją z gołą blondyną w ramionach. Okładka marzenie. Co prawda w filmie nie uświadczymy tej sceny w takiej okazałości (blondyna jest ubrana), ale i tak nie jest źle: mamy szalonego naukowca, który mutuje i wiele scen przypominających psychodeliczne filmy edukacyjne z lat 70.
*No dobra, może troszeczkę.

8. Legenda
(aka Legend), 1985, dystr. Polskie Nagrania

legend f
Nigdy nie byłem wielkim fanem tego filmu, ale ta okładka musiała znaleźć się w tym zestawieniu. Po prostu spójrzcie na nią. Bezpardonowa walka między światłem a mrokiem zapowiada się wyjątkowo pokracznie.

9. Tajemnicza planeta
(aka Mysterious Planet), 1982, dystr. Dawis

mysterious planet
Piękna okładka, która przywodzi na myśl książki z serii „Fantastyka – Przygoda” warszawskiego wydawnictwa Iskry. Sam film też niebanalny. Jest to na wpół amatorska adaptacja prozy Juliusza Verne’a z dużą ilością scen nakręconych techniką animacji poklatkowych. Pierwszy film Bretta Pipera – twórcy „Barbarzyńskiej nimfomanki w piekle dinozaurów”.

10. Nocny pokarm
(aka Night Feeder), 1988, dystr. Delta Video

night feeder f
Nocny pokarm to bardzo rzadki film będący zaskakującym (aczkolwiek niestety nudnym i raczej niezamierzonym) połączeniem telewizyjnej telenoweli z totalnie obskurnym horrorem. Większość filmu nie przeszkadza w rozmowie, ale warto zobaczyć dla bobasa-potwora wysysającego mózgi przez oczodół. To na niego i okładkę do tego filmu poszedł chyba cały budżet.

11. Motocyklowy gang
(aka Nomad Riders), 1984, dystr. Muvi Home Video

nomad riders
Okładka prosta, acz intrygująca, kojarzy się z zemstą, motocyklowym gangiem i drogą po horyzont. Film rzeczywiście wszystkie te rzeczy dostarcza, tyle tylko, że w vhsowym, niskobudżetowym wydaniu.

12. Pasożyt
(aka Parasite), 1982, dystr. Elgaz

parasite f
Postapokaliptyczny horror sci-fiction z młodziutką Demi Moore wyprodukowany w technice 3D. Oczywiście w przypadku kasety VHS o trójwymiarowym obrazie możemy zapomnieć, ale to nie szkodzi, kiedy mamy taką okładkę. Elgaz, drugi obok Video Rondo legendarny dystrybutor z Gdyni, potrafił czasami naprawdę przyjemnie zaskoczyć szatą graficzną (na przykład: Shock Waves – czy City of Blood)

13. Gwiezdne robaki II: Atak ośrodków rozkoszy
(aka Star Worms II: Attack of the Pleasure Pods), 1985, dystr. Video Rondo

star worms II attack of the pleasure pods f
Już od samego tytułu można zwariować, a okładka powala na kolana. Tym razem Video Rondo nie zatrudniło studenta ASP i wypuściło na rynek film z lekko zmodyfikowaną oryginalną grafiką na okładce. Roznegliżowana blondynka, lasery, statki kosmiczne i krwiożercze robaki. Do tego logo Tromy. Nawet trailer wygląda obiecująco, tak więc musi być dobrze, prawda? Nieprawda. Poza kilkoma fragmentami o dużym współczynniku WTF, z filmu niestety wieje nudą. Kolejny przykład okładki, która obiecuje zbyt wiele.

Reklamy

One response to “13 Okładek VHS tak złych, że aż dobrych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s