Birdman i Trio z Galaktyki (VHS)

birdman
Autor: Oskar Jach
Po fali kiepskich produkcji w końcu mam szansę napisać o czymś fajnym. Każdy z nas, pokolenia lat 80. doskonale zna produkcje Hanna-Barbera. W co drugim domu zaraz obok magnetowidu stały VHSy z zestawami bajek o Scooby Doo, Jetsonach czy Jaskiniowcach. U mnie zresztą stoją do dziś. Jedną z nich postanowiłem odpalić. I co? I nie żałuję. Przed projekcją miałem kiepski humor, ale poprawił się od razu, gdy zobaczyłem znajomą wirującą kostkę ze znajomym logo. A potem było jeszcze przyjemniej.

Muszę przyznać, że fakt, można się na siłę czepiać muzyki czy kreski, zapominając o tym, że Birdman czy Jonny Quest to produkcje z lat 60. Ja natomiast nie będę tego robił, bo naprawdę nie jest tak źle! Nie mówię, że w dobie HD animacja zrzuci Was ze stołka, ale po cudach, jakie miałem okazje oglądać, kreska z Hanna-Barbera to okład na ranę. Kaseta podzielona jest na dwie części. Jedna to przygody Birdmana, czyli skrzydlatego superherosa ubranego w żółtą piżamę a także Tria z Galaktyki – obdarzonych super mocami bohaterów z kosmosu. Znajdziemy tu sześć epizodów (cztery przygody Birdmana i dwie kosmicznej Trójki).

Birdman i dyrektor cyrku
Każdy z odcinków to niecałe dziesięć minut fabuły prostej i przyjemnej. Jest tutaj dosłownie wszystko. Maszyna wywołująca trzęsienia ziemi, kapsułki tlenowe do oddychania pod wodą, promienie rozpuszczające, latający czołg, promienisty parasol, zbroja odporna na wszystko, mechaniczny koń, kosmo-radar, promień anty-grawitacyjny, zdalnie sterowany promień zakłócający, Planetarne Centrum Bezpieczeństwa czy Międzynarodowy Komitet Obrony Świata. Czad, prawda?

Birdman kontra Mummer

Bunt robotów
Science Fiction na poziomie, którego nie powstydziliby się producenci Star Trek. Żadnej z tych rzeczy nie wymyśliłem, dokładnie takie nazwy padają co jakiś czas z ekranu. Wywołuje to szczery uśmiech na twarzy. Przeciwnicy Birdmana to plejada różnych dziwolągów, którzy mają najczęściej najprostsze pragnienia, takie jak dominacja nad światem. W latach 60. nie było nic dziwnego w tym, że głównym antagonistą może być dyrektor cyrku czy uciekinier z więzienia siejący grozę na metalowym koniu. Dziś w dobie antybohaterów posiadających co najmniej cztery super moce, mięśnie wielkie jak biust Sabriny i stado nanobotów pod skórą taki wesoły osiłek albo akrobata jest ciekawą odmianą.

Druga porcja animacji, która na nas czeka to serial animowany pod tytułem Jonny Quest. Muszę wspomnieć o jednej ciekawostce. O ile przygody Birdmana posiadają lektora tak Jonny jest z pełnym dubbingiem. Nie wiem dlaczego. Jonny Quest opowiada o młodym chłopcu, który pod okiem opiekuna Rogera, wraz z przyjacielem Hadżim i psem o imieniu Bandit towarzyszy swojemu ojcu w ekstremalnych przygodach. Każdy odcinek ich przygód ma miejsce w innej części naszej planety. W pierwszym lądują na morzu Sargassowym, w drugim przygoda niesie ich do Egiptu. Kreska jest bardzo dojrzała. Nie wiem jak nazywa się ten styl, ale przywodzi mi na myśl stare komiksy, właśnie z tamtych lat. Krótko mówiąc, podoba mi się. Tła są ładne, przygody ciekawe a sama fabuła, jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało, jest w miarę wiarygodna (pamiętajcie o przymrużeniu oka).

Planeta Aquatronów

Spotkanie z rabusiem Morto

X-Likwidator
Spędziłem bardzo miło czas przy przygodach Birdmana, Trio z galaktyki i Jonny’ego Questa. Cieszy mnie, że jeszcze całkiem sporo kaset ze stajni Hanna Barbera stoi na moich półkach, bo niedługo będę mógł znowu coś napisać o którejś z ich produkcji. Z technicznego punktu widzenia to jedne z porządniej przygotowanych i wydanych kaset video na naszym rynku. Pudełka profilowane pod taśmę, druk wysokiej jakości, dzięki czemu kolory do dziś wyglądają najczęściej nieźle. Taśma, mimo prawie 25 lat na karku nadal jest „top shape”. Dźwięk nie skacze, obraz jest stabilny, mało szumu, itd. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to rysunki, które w niektórych składankach Hanna-Barbera były co najmniej zastanawiające. Tutaj na szczęście zrezygnowano z ręcznej roboty i wrzucono dwa proste obrazki. POLECAM!

Birdman i Trio z Galaktyki
aka Birdman and the Galaxy Trio
Stany Zjednoczone 1967
Wydanie VHS: Polskie Nagrania

Advertisements

3 responses to “Birdman i Trio z Galaktyki (VHS)

  1. Jonny Quest był fajny. Aczkolwiek wolałem te „starsze” przygody, rysowane bardziej realistyczną/dojrzała kreską. Pamiętam, że jak oglądałem to miałem dużo skojarzeń z Młodym Indianą Jonesem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s