Transformery.pl (wywiad) #1

5lecie
Dziś pierwsza część wywiadu z adminem portalu Transformery.pl – 805K1m (Boskim). Stronę polecałem już jakiś czas temu. Ekipa obchodziła kilka dni temu swoje 5-lecie i jest to wynik godny pozazdroszczenia. Poza tym chciałem dowiedzieć się czegoś więcej o wielkich robotach, ich fandomie w Polsce i działaniu serwisu. Prezentowane zdjęcia w większości przedstawiają zbiory użytkowników. Zapraszam do lektury. Nie zapomnijcie też odwiedzić fanpejdża Transformerów!

Jaki jest twój wkład w działanie strony i jak zaczęła twoja przygoda ze zmiennokształtnymi robotami?

Do forum, które jest trzonem naszej działalności (i które obchodziło dosłownie przed chwilą pięciolecie) dołączyłem na początku 2009 roku. Zacząłem jako podrzędny, szary user, ale już po chwili wciągnąłem się nie na żarty. Galerie figurek, pisanie fanficów, przede wszystkim wyjazdy na zloty i bum! Od listopada zeszłego roku objąłem zaszczytną rolę „pana administratora”. A dlaczego TransFormers? Jak prawie u każdego – dzieciństwo. Czy jest coś fajniejszego niż wielki robot? Tak, wielki robot, który transformuje się w ciężarówkę, czyli kanoniczny i kultowy Optimus Prime. A to jakiś komiks wydawany przez TM-Semic, a to kaseta z wypożyczalni, potem seria Beast Wars w telewizji, pierwsza figurka. Zaś później zapomnienie na… dobre kilka/kilkanaście lat. I nagle w 2008 roku, pod choinkę dostałem figurkę od ówczesnej lubej i wszystko odżyło. No i okazało się, że w necie jest więcej ludzi, dorosłych w dużej mierze, którzy też do dzisiaj się interesują uniwersum TF. No i wsiąkłem. „Zostałem na dłużej” można powiedzieć, siedzę do dzisiaj i nie zamierzam się nigdzie ruszać.

Gratuluję 5 lat istnienia serwisu! Obchody były huczne?

Dziękuję w imieniu całej społeczności. Czy huczne? Trochę wspominek historii fandomu w Polsce (bo przed tym forum istniały inne), trochę zabaw obrazkowo-avatarowych, nieco wspominania przez starszych userów przy kominku z kotem na kolanach i opowiadania młodzieży „jak to drzewiej bywało”. Nawet konkurs wiedzy o forum się na fanpage’u trawił. I to z nagrodą rzeczową. Na bardziej „tradycyjne” oblewanie przyjdzie czas w wakacje podczas dorocznego zlotu.

Fragmenty kolekcji Wallasa
Wallas 01
Wallas 02

Ile lat istnieje polski fandom Transformers? Wiem, że nie jest to organizacja, która powstaje np. 15 stycznia 1995 roku, ale tak mniej więcej?

Siłą rzeczy początek, który można datować związany jest z pojawieniem się Internetu pod strzechami polskich domów. Ja nie pamiętam tych czasów, ale można przyjąć, że rok 2003 jest jakimś azymutem.

Przyznaję, mój kontakt z Transformers ogranicza się do kilkunastu komiksów, kilku kreskówek i pierwszej części kinowej trylogii. Znam podstawowe postaci z klasycznej odsłony, ale im dalej w las… Uprzedzam od razu, że przy kilku pytaniach zagorzali znawcy tematu mogą się pacnąć w czoło. Od czego zacząć, jeśli chciałbym lepiej poznać to uniwersum i się nie zgubić po drodze?

Od początku. Jak w każdym uniwersum jest tak zwana Biblia. Chcesz poznać Star Wars – rozpoczynasz od „Nowej nadziei”. Chcesz wejść w świat TF: kreskówka z 84 roku zatytułowana po prostu „The Transformers” (trzy sezony), oraz świetny animowany film pełnometrażowy z 86. Komiksy to klasyka wydawana przez Marvel też w tym okresie. Dodaj do tego nieruchawe figurki, które otoczone są wręcz czcią przez niektórych fanów i masz „Generację Pierwszą” albo po prostu G1. Stamtąd pochodzą wszystkie klasyczne postaci, wszystkie Optimusy, Megatrony itd. Każdy szanujący się fan powinien to znać na blachę.

Część zbiorów sickofyou
sickofyou 02
sickofyou 01

Istnieją jakieś produkty niekanoniczne? Nie mówię o fan-artach czy modyfikacjach, ale rzeczach, które ukazały się oficjalnie, ale zostały wykluczone z oficjalnego ciągu zdarzeń? Jak np. Żółwie Ninja w Image Comics.

Wydaje mi się, że nie. Chociaż przeżywamy obecnie renesans „nieoficjalnych” figurek produkowanych przez tzw. 3rd Parties, czyli firmy niezwiązane z Hasbro czy Takarą (dystrybutorzy TF odpowiednio: na świat i Japonię). Ale takich casusów jak przy Turtlesach sobie nie przypominam.

Czy produkty Transformers są u nas dystrybuowane oficjalnie przez jakąś firmę?

Hasbro Polska, która wspiera także nas. Oni się tym zajmują więc znajdziecie ich produkty we wszystkich Teskach (poza olsztyńskim -.-), Realach, Smykach czy Toys’r’us-ach i innych marketach i sklepach z zabawkami.

Jak bardzo fani Transformers nienawidzą Michaela Baya?

Zależnie od nastawienia: albo bardzo albo całkowicie. Dla wielu jest „gwałcicielem dzieciństwa”. Dla innych po prostu gościem, który bierze się za wszystko od tyłka strony. Ale muszę gościowi przybić piątkę, bo gdyby nie on, to pewnie bym teraz z Tobą nie rozmawiał. No i ruszył tę naszą markę na zupełnie nowe wody. Ale gdzieś zawsze pojawi się myśl, że kto inny zrobiłby to sto razy lepiej. Nie dowiemy się nigdy.

Jeśli podobał mi się jego film, to jest ze mną bardzo źle?

Jeżeli pierwszy lub trzeci, to będą z Ciebie ludzie. Ale jak lubisz RotF, to niestety. Miło było znać.

Teraz mnie zabijesz. Nie ukrywam, że kiedy byłem mały, w zabawkach z Transformers irytowało mnie składanie i rozkładanie robota…

Ha! To jakbyś powiedział, że klockach Lego wkurza Cię, że się z nich buduje. A to jest właśnie cały fun w tych TF-ach. Masz pojazd lub zwierzaka PLUS masz robota PLUS masz coś na kształt układanki. A czasami transformacja to istny majstersztyk inżynierii. Serio, bez dyplomu polibudy nie podchodź. Sam się zastanawiam jak dzieciaki sobie radzą z niektórymi modelami… a może sobie nie radzą? I potem znajdujemy na popularnym serwisie aukcyjnym biedne, nagryzione frustracją i pięcioletnimi ząbkami ofiary nieudanych prezentów.

Właśnie zamierzałem o to spytać. Czy bywają modele, które są zbyt skomplikowane i nawet dorosły może mieć problem z ich transformacją?

Tak. Zdecydowanie. Są fani, którzy raz przetransformują i stawiają na półkę, bo nie zawsze człowiek ma nerwy i pół godziny, żeby transformować takiego gnoja. Seria Alternators z tego słynie czy np. Masterpiece Megatron, ale i w filmowych liniach znajdują się takie „perełki”. Jest jednak wybawienie dla takich zboków jak TY – figurki nietransformujące się. Masz po prostu robota z filmu i już. Obrzydlistwo i herezja, ale co kto lubi.

Roboty tenkarlosa
tenkarlos 01

No nie, nawet ja sobie nie wyobrażam Transformera pozbawionego podstawowej funkcji, po prostu nie jestem fanem serii… Te zabawki musi wyróżniać naprawdę solidne wykonanie?

Różnie z tym bywa, ale generalnie tak. Tutaj naprawdę widać różnicę między „oryginałem” a chińską podróbką. Są figurki starsze ode mnie, które wciąż są w niemal idealnym stanie – wszystko działa, stawy sztywne, nawet broń na sprężynkę i „szczałkę” jest bez zarzutu. W nowszych seriach ludzie nieco narzekają czasem, że jakość plastiku leci w dół, bo ekonomia, oszczędności na czym się da itp. Ale to będziemy mogli ocenić za parę lat. Ogólnie rzecz biorąc możesz dać czterolatkowi z ADHD transformersa i poza tym, że zgubi jakąś część nie powinno być problemu.

Były figurki wycofane ze sprzedaży? Szkodliwe z jakiegoś powodu?

Chyba jak już coś poszło na rynek, to tam siedziało. Ale nie możemy się spodziewać kilku wznowień starszych figurek z powodu np. tego, że tryb alternatywny prezentuje broń, a dzieci w Chameryce są na tyle głupie, że nie zauważą różnicy. Albo strzałka jest za krótka i jakiś mały jankes wydłubie sobie nią oko, albo połknie i umrze w męczarniach. Takie absurdalne przepisy pochodzą głównie ze Stanów (a one są głównym rynkiem TF), chociaż pewnie nasza Unia też ma coś takiego w zanadrzu.

Wymień proszę kilka Transformerów, które twoim zdaniem są tak złe, że aż dobre. Niekoniecznie udane produkcje mające w sobie jakiś rodzaj magii 🙂

Beast Wars Retrax – tego się nie da opisać, będziesz musiał zamieścić fotkę, bo nawet jakbym streścił co to jest, to i tak nikt by nie uwierzył. Albo też z Beast Wars Longrack (żyrafa z wyciągniętym językiem i strzelająca szpikiem kostnym z kolan). Demolishor z Revenge of the Fallen jest… osobliwy, bo składa się głównie z dwóch ogromnych kół i ramion. W Beast Machines są takie perełki jak Blastcharge – robot z najlepszym imieniem na świecie, który wygląda jak wyjęty z ironicznego komiksu o „super złych robotach z kosmosu”. Jest tego trochę. Na jakieś TOP 10 na TZżaD spokojnie by wystarczyło.

Longrack w trybie ataku
ac_longrack_attack_mode_8
Blastcharge
BM_Blastcharge-toy
Retrax
BWRetrax_Map

Czy zdarzają się podróbki, którym bliżej do fałszerstwa. To znaczy tak dobrze wykonane, że nie sposób odróżnić ich od oryginału?

Słowo „podróbka” jest nieco śliskie przy tym zagadnieniu. Są tzw. „knockoffy” czyli po prostu skopiowane kropka w kropkę, z designu Hasbro, figurki. Zazwyczaj kiepskiej jakości, ale np. seekerzy z Classics zostali ponoć dobrze „podrobieni” (a ich ceny przewyższają oryginały). No i mamy wcześniej wspomniane 3rd Parties, które nie kopiują samych figurek, ale tworzą na podstawie designów z komiksów czy seriali figurki od podstaw. Dają jakąś mylącą nazwę, np. zamiast Devastatora mieliśmy Herculesa i Gianta. Jakiś posmak kradzieży własności intelektualnej pozostaje, ale figurki są wykonane na co najmniej tak dobrym poziomie, jak te serwowane przez H. Ich ceny (z racji małych ilości sztuk) to już dla mnie kosmos.

Za tydzień ciąg dalszy – więcej o samym serwisie i innych produkcjach spod znaku Transformers!

Reklamy

One response to “Transformery.pl (wywiad) #1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s